[ANIME BD] Grimoire of Zero Premium Box Set

Z lekkim opóźnieniem, bo był planowany na weekend, ruszamy z kolejnym wpisem. Jak wspominałem ostatnio, przed świętami prawie wszyscy są zabiegani, a ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Ale jak już miną kluczowe dni, będzie sporo wolnego i czas na hobby czy pisanie recenzji. Czas na nowinki wydawnicze. W tym momencie nie wiadomo, o czym pisać, bo nic się nie działo, więc skoczymy od razu do następnego punktu programu (gdybym dużo gmerał po sieci czy pamięci, coś bym i znalazł, ale darujmy sobie tym razem). Dalej nabywam jakieś smakowite kąski na wyprzedażach, chociaż tym razem brałem po regularnej cenie, bo przedmioty były właściwie wyprzedane (a nawet lekko drożej się zdarzyło). Znalazłem je na końcu internetu i cieszyłem się jak dziecko (wcześniej oczywiście było rzucanie wyzwiskami w niebiosa z pretensjami, że nie nabyłem, zanim zostało wyprzedane). Pocieszałem się faktem, że przynajmniej będę miał i kiedyś zapomnę o tym, ile za to dałem (oraz faktem, że czasem się udaje tanio, a innym razem właśnie tak). Na otarcie łez dotarła do mnie kolejna paczuszka. Ależ to pięknie wygląda i mam nadzieję, że brzmi równie cudownie. Recenzja kiedyś, ale raczej stosunkowo niedługo. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest wydanie premium serii Grimoire of Zero. Kolejny nabytek z zeszłego roku, który dodałem do koszyka na prawie samym końcu. Był tak tani, że żal było go sobie nie wrzucić, a i wyglądał cudnie. Generalnie brałem to trochę w ciemno, ale po seansie mogę spokojnie napisać, że była to dobra decyzja. Nie jest to może jakiś wielki hit/anime dekady, który trzeba bezwzględnie zobaczyć, ale seans na pewno będzie udany. Szkoda, że raczej nie ma szans na kontynuację, bo jednak taka ilość odcinków tylko zaostrza apetyt na więcej. Ale może najpierw o tym, czym ta seria jest. W świecie, w którym rozgrywa się akcja tej serii, nie raz już wybuchały konflikty pomiędzy zwykłymi ludźmi a tymi, którzy potrafią władać magią. Często miewało to postać polowania na czarownice, chociaż umówmy się – żadna ze stron nie była całkowicie bez winy. Ostatnio jednak w pewnym królestwie te niesnaski nabrały nowej siły. Po części przyczyniło się do tego spalenie na stosie podziwianej przez całą magiczną społeczność czarownicy Soreny, fałszywie oskarżonej o wywołanie zarazy. Jednak w dużym stopniu za wzmożoną aktywność czarowników i czarownic odpowiada nowy rodzaj magii, którego źródłem jest Księga Zero. W efekcie kraj jest praktycznie na granicy wojny domowej. Trzeba jeszcze wiedzieć, że szczególną rolę w tym konflikcie odgrywają Ludzie­‑Bestie, którzy czasem rodzą się w zwykłych rodzinach, czasem zaś są przemieniani przez czarownice. Z jednej strony ludzie pogardzają nimi i boją się ich siły, z drugiej jednak ta sama siła czyni z nich potężnych żołnierzy w walce z czarownicami. Motywację do tego mają oczywistą – dla czarownic są najbardziej przydatni jako ofiary w magicznych rytuałach, nic więc dziwnego, że nie pałają do nich szczególną sympatią. Tak też jest w przypadku Najemnika – potężnego mężczyzny o wyglądzie białego tygrysa, który podróżuje samotnie w poszukiwaniu stosownej pracy. Znajduje nieoczekiwanie, ale trudno powiedzieć, by go to nadzwyczajnie ucieszyło. Przyczepia się bowiem do niego piękna dziewczyna, gotowa zatrudnić go jako swojego ochroniarza. Jest tylko jeden haczyk: owa dziewczyna, przedstawiająca się jako Zero, to czarownica, która wyruszyła ze swojej górskiej kryjówki na wyprawę, by odnaleźć skradzioną księgę jej autorstwa, zawierającą opis zupełnie nowego rodzaju magii… Cóż, Najemnik, tak jak pisałem, nie rwie się szczególnie do tej roboty, jest jednak na tyle pragmatyczny, by ostatecznie ją przyjąć. Po drodze, chcąc nie chcąc, przyłącza się do nich młodziutki czarownik, Albus, przydatny o tyle, że może doprowadzić ich do Stowarzyszenia Zero, czyli grupy czarownic, w których posiadaniu znajduje się Księga Zero. Trochę dłuższy ten opis wyszedł, ale generalnie mamy tutaj serię fantasy z motywem drogi, że tak to ujmę i poszukiwaniem skarbu – w tym wypadku księgi. Oczywiście fabuła zacznie płatać figle wraz z postępem fabuły, ale przecież takie zabiegi wszyscy lubią. Mnie się bardzo spodobała relacja głównych bohaterów i świat przedstawiony. Niby gdzieś coś podobnego się widywało, ale wypada to i tak przyjemnie. Dodatkowo ma to śliczną kreskę i raczej zamkniętą historię – w znaczeniu, że nie jest to reklama mangi/LN i bez znajomości dalszej części można się tylko zirytować. Seria ta ma również edycję UK, która otrzymała właściwie tę samą zawartość, a nawet więcej. Różnica polega na obecności płyt DVD. W sumie do niczego mi one niepotrzebne, a czytałem, że sam box nie jest taki miły w dotyku, więc ostatecznie cieszę się z tej wersji. Jeśli chodzi o jakość wideo czy audio, to mamy tutaj standard u Sentai w ostatnich latach, czyli bardzo przyzwoite kodowanie i super napisy, które są poprawioną wersją dostępnych na streamach. Region geo-locked, więc łatwym trickiem odtwarzamy w naszych odtwarzaczach. Czas na detale.
IMG_9903_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: DTS MA 2.0 [japoński, angielski]
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: Geo-locked dla USA dla płyt.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD
Lista odcinków z wydania:
1. The Witch and the Beastfallen
2. Witch-Hunting
3. Duel
4. The Road to Latette
5. The Sorcerers of Zero
6. Thirteen
7. Plasta, the Royal Capital
8. Sorena`s Granddaughter
9. Reunion
10. The Truth Revealed
11. The Witch and the Sorcerer
12. The Grimoire of Zero
IMG_9904_wynik
Box zawiera kompletną serię na BD. W formie dodatków fizycznych mamy artbook i pocztówki. Całkiem przyzwoicie, jeśli mam być szczery, a wszystko świetnie dopasowane (chociaż brakuje mi tu soundtracku, za co mały minusik). Jak wspominałem wcześniej, samo pudło już się świetnie prezentuje (przynajmniej w wersji USA, gdzie box jest bardzo przyjemny w dotyku – przypomina takie grube albumy z księgarni).
IMG_9905_wynik
Wydanie to zostało opublikowane już po ogłoszeniu Sentai odnośnie do rezygnacji z tłoczenia płyt DVD, czyli nie występuje tutaj ten nośnik. Dzięki temu mamy tańsze serie, wydawca może bardziej skupić się na dodatkach innego typu oraz nabywaniu licencji. Nośnik DVD i tak mnie nie interesuje, więc cieszę się zaoszczędzaniem miejsca (były normalnie dodawane pudełka z płytami, więc tym samym poszerzało się główne pudło). Okładka od wydania BD jest śliczna.
IMG_9906_wynik
Tylna jego część, czyli spis odcinków.
IMG_9907_wynik
Tutaj mamy podgląd nośników BD. Tak, umieszczoną ją tylko na dwóch płytach, ale jak wspominałem, jakościowo jest bardzo dobrze.
IMG_9908_wynik
Pierwszym i najlepszym dodatkiem z tego wydania jest artbook na ponad osiemdziesiąt stron. Tak, dosyć grube tomiszcze w twardej oprawie. Naprawdę jest co poczytać i pooglądać. Wielu fanów wybierało wersję premium ze względu na właśnie tę książkę, bo jest naprawdę dobra rzecz dla fana. No i to nawiązanie wyglądem do poszukiwanej przez bohaterów serii Księgi Zero.
IMG_9909_wynik
Mamy po brzegi wypełnioną informacjami książkę. Opisy odcinków, bohaterów, miejsc czy jakieś pierwsze szkice. Naprawdę jest co przeglądać i poczytać. Bardzo dobrze wykonany dodatek, do których Sentai już nas w sumie przyzwyczaiło.
IMG_9934_wynik
W związku z tym, że mamy mało dodatków, dostajecie dodatkową fotkę. Po części to prawda, ale też chciałem ich więcej wrzucić, bo zawartość jest świetnie przygotowana.
IMG_9911_wynik
Ostatni dodatek to sześć pocztówek-kart z grafikami. Całkiem fajnie wykonane i dobrane, a co ważniejsze, nie powtarzają się z reszty materiałów (no dobra, występują w tym opasłym artbooku). Pochodzą z okładek japońskich wydań tej serii.
Podsumowanie: Bardzo udana seria fantasy/przygodowa otrzymuje świetne wydanie premium, tego nie można przegapić. No, pewnie lekka przesada bije z tych słów, ale zwyczajnie warto dać szansę, bo pozycja to niezwykle przyjemna oraz można ją trafić w świetnych cenach. Warto wtedy skorzystać, bo będzie to dobra inwestycja. Jeśli ktoś preferuje wydania UK, to istnieje podobne wydanie w ich katalogach, więc radzę się udać do sklepów (internetowych, oczywiście). To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s