[ANIME BD] My First Girlfriend Is A Gal Limited Edition

Po malutkiej przerwie wracamy do wpisów, co oznacza najzwyklej w świecie, że nie zwalniamy tempa. Tak, moi drodzy, trzeba się przyzwyczajać do częstych wypocin, by po nadrabiać zaległości. Z nowinek można wspomnieć o wygaśnięciu KS dla sponsoringu stworzenia adaptacji serii “WORLD END ECONOMiCA”, który zakończył się sukcesem, jak niedawno wspominałem. Ostatecznie nie przyczyniłem się do niego, bo w sumie do końca nie czułem sensu nabywania czegoś z tej zbiórki. Jeśli ruszy taka dla już adaptacji, chętnie się przyłączę. Pod względem nowinek zakupowych nic dla was nie mam, bo co się mogło zdarzyć nowego w dniach wolnych? Przejdźmy zatem do części głównej.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowane wydanie od Funimation serii My First Girlfriend Is A Gal. Właśnie zdałem sobie sprawę, że chyba nigdy nie opisywałem wydanej przez nich serii na tej stronce (nawet na poprzedniej odsłonie). Były wprawdzie jakieś prawie Funimation, bo od Anime Ltd, które to czasem dostaje ich encody, więc wychodzi na to samo. Trochę się denerwuję. Za pierwszym razem zawsze boli… Dobra, dosyć tych żarcików. Pamiętam, że zacząłem oglądać tę serię z jakiś absurdalnych powodów. Bo mnie zainteresował tytuł z tym „gal”, bo zobaczyłem jakiś zabawny gif i chyba jeszcze chciałem sprawdzić suby kogoś z ANSI? A może jeszcze coś było. No w każdym razie przypadkowo. Muszę przyznać, że cieszę się, że tak się złożyło, bo seria bardzo mi się spodobała, a potem traf chciał, że dostała śliczne wydanie, które nabyłem po bardzo niskiej cenie. Owocem tych wszystkich zbiegów okoliczności są dzisiejsze słowa. Może najpierw trochę o tej produkcji. Jun’ichi Hashiba to dość typowy licealista, którego nadrzędnym celem jest utrata dziewictwa (fabuła jak z filmów American Pie). Za namową kolegów decyduje się poderwać śliczną gyaru (galkę?), Yukanę Yamę, i o dziwo, nie dostaje kosza. Nie ma w tym za grosz romantyzmu, bo chłopakowi jedno w głowie, a że obiegowa opinia głosi, że gyaru są łatwe, protagonista widzi w tym swoją szansę na utratę cnoty. Tyle, jeśli chodzi o zawiązanie fabuły, bo później mamy początki związku nieśmiałego chłopaka, którego pierwotny cel jest powoli zastępowany przez poważniejsze uczucie, i uroczej, pewnej siebie oraz doskonale rozumiejącej sytuację dziewczyny, która jednocześnie jest delikatna i chce być kochana. To wszystko jest wymieszane z haremówką, bo nagle się okazuje, że naszym nieudacznikiem zaczyna się interesować małe stadko dziewoi. Co z tego wyniknie? To może się dowiedzieć sami. Czytałem gdzieś mało pozytywne recenzje tej pozycji, które wynikały z jej porównywania z oryginałem, mangą. Nie wiem, nie miałem przyjemności obcowania z lekturą, więc się nie wypowiem w tej kwestii. Jeśli tam to wypada dużo lepiej, może kiedyś sięgnę. W każdym razie moja opinia jest oparta tylko na serii, którą oglądałem. Przyznam, że bawiłem się świetnie. Nie jest to może produkcja najwyższych lotów, ale dostarcza sporo humoru, a sam główny bohater szybko poznaje swoją wybrankę, z którą chodzi (tak, wiem, to był bardziej zakład, ale co tam), więc w odróżnieniu od tego typu serii, mamy trochę inny punkt widzenia – budowania związku i szukania potwierdzenia w miłości po jej wyznaniu (zwykle mamy ciamajdę/lub fajnego gościa, który boi się wyznać swoje uczucia). Wypada to wszystko całkiem przyjemnie, a inne postaci też są zabawne, mimo że chwilami mają bardzo duże odchyły (a przynajmniej część z nich). Najciekawszą poboczną bohaterką jest bliska koleżanka Yukany. Ogólnie polecam dać szansę, może wam przypaść do gustu, chyba że zrazicie się fanserwisem, który się tutaj pojawia. Czytałem również, że część widzów odtrącają kumple głównego bohatera, a szczególnie jeden jegomość (wygląda jak typ z Astro Boy prawie). Ciekawy jest natomiast tytuł i słowo „gal”. Trochę poszperałem i wygląda na to, że to taki slang od słowa „girl”, więc naszym odpowiednikiem byłby zapewne „lachon/laska”. Czas pogadać trochę o wydaniu. Do zalet warto zaliczyć kompletną serię wraz z odcinkiem OAV. Jeśli chodzi o jakość wideo czy audio, to jest całkiem nieźle. Funimation trochę słynie z nierównego poziomu, który czasem przesuwa się w tę gorszą stronę (Re:Zero, które będzie im się śnić po nocach już chyba, ponieważ wymieniali wszystkim płyty, bo oburzenie tragicznym kodowaniem było tak duże, że poświęcano im artykuły w serwisach poświęconych wydanimm anime czy niusami ze świata na ten temat), ale tym razem jest jak najbardziej okej. Nie powala, ale też jakiś wielkich różnic nie widziałem, a porównywano to z oryginałem. Trochę jest jaśniejsze i minimalnie w ruchu czasem detale spadają na krawędziach, ale jeśli nie jesteśmy purystami wysokiego kalibru, daję radę. Napisy są natomiast przyjemne, czego nie można powiedzieć o dubbingu angielskim. Jest tragiczny i nie mowa tutaj o wybranych głosach. Zmieniają nam jawnie dialogi i to w stopniu znacznym – czasem można sobie zdradzić coś, czego mamy się dowiedzieć odcinek później. Ktoś tam chyba popijał przy nagrywaniu. Wprawdzie mało mnie on interesuje, bo oglądam tylko z napisami, ale wolałem wspomnieć. Region A/B, więc oglądamy bez problemu w naszych odtwarzaczach. Czas na detale.
IMG_0197_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 płyty BD (angielski i japoński) i Dolby Digital 2.0 dla płyt DVD (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A/B dla płyt BD. Płyty DVD: region 1/2.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. My First Time Begging for It
2. My First Karaoke
3. My First Spray-On Gal
4. My First Serious Gal
5. My First Half-Assed Gal
6. My First Time at Yame-san`s House
7. My First Job
8. My First Trip
9. My First Fight
10. My First Confession
OAV: My First School Festival
IMG_0198_wynik
Serię wydano w prześlicznym pudełku wypchanym dodatkami. Czemu jest takie niesamowite? Po pierwsze postać na froncie i z tyłu jest jakby naklejką, a cała reszta jest przemalowana taką farbą z gwiazdkami. Daje to niesamowity efekt podobny do tuszu do paznokci. W środku mamy pudełko z płytami, artbook i cztery „ruchome obrazki”. Wszystko ładnie przygotowane.
IMG_0199_wynik
Na początek mamy pudełko z płytami BD. Grafika pochodzi z wydania japońskiego i prezentuje się bardzo dobrze. 
IMG_0200_wynik
Tylna jego część, ale bez tytułów odcinków, jakby się większość spodziewała. Jako ciekawostkę dodam, że są dwustronne, więc można sobie wybrać każdą opcję z oryginalnego wydania.
IMG_0201_wynik
Tutaj mamy podgląd nośników BD. Całość jest na dwóch płytach. Tak, dosyć mało, chociaż u Sentai zawsze mamy podobnie, a tutaj jest tylko jedenaście odcinków. Pod względem jakości wypada całkiem przyzwoicie, więc nie ma co narzekać.
IMG_0202_wynik
Pierwszym i najlepszym dodatkiem jest artbook/książeczka do wydania. Na trzydziestu sześciu stronach mamy opisy bohaterów, jakieś szkice i masę grafik promocyjnych. Wydaje mi się, że też są tam fanowskie, ale nie śledziłem tak dokładnie tematu.
IMG_0204_wynik
Podgląd na opisy bohaterów, a w tym wypadku o Yukanie Yamie.
IMG_0205_wynik
Podgląd na grafiki promocyjne. Całkiem fajnie to wszystko wypada, ale kipi fanserwisem. To już od was zależy, czy to zaleta czy wada.
img_0207_wynik.jpg
Ostatnim dodatkiem są ruchome obrazki, czyli zmieniają się przy poruszaniu. Powyżej mamy ich standardową wersję.
IMG_0208_wynik
A teraz czas na widoczną pod odpowiednim kontem. Trochę się natrudziłem, by się udało to ująć, ale ładnie wypadło.
Podsumowanie: Bardzo zabawna i dosyć nietypowa haremówka/romans otrzymała bardzo ładne wydania od Funimation. Kupienie jej po przecenach wydaje się słusznym wyborem, ponieważ otrzymujemy w zasadzie zamkniętą historię (w dodatku kompletną – z odcinkiem OAV). Wątpię, by doczekała się drugiego sezonu. Nie wiem, jak to wypada w mandze, ale tutaj pewien główny cel został osiągnięty. Oczywiście aktualnie robi się dużo kontynuacji – nawet serii sprzed lat, więc wszystko jest możliwe, ale wydaje mi się, że ten tytuł zatrzyma się na jednym sezonie. Nie ma edycji UK, więc wybór pozostaje prosty. Problemem będzie nabycie tej pozycji w tym wydaniu, ponieważ aktualnie zaczęła zanikać. Sam ja kupowałem w okolicach końca lata zeszłego roku. To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s