[ANIME BD] Parasyte The Maxim: Collection 1 Deluxe Edition

Po lekkiej przerwie lecimy z kolejnym wpisem. Miał wylądować wczoraj, ale jakoś się nie udało. Mniejsza o detale, bo nam weekend ucieknie, a planów jak zwykle jest masa, więc chociaż ich fragment zrealizujmy. Na początek nowinki dotyczące moich zakupów. Ciągle czekam na pewne paczuszki, a w tym na tę, której opóźnienia się spodziewałem. Mam nadzieję, że dojdzie w super stanie – już mniejsza, że po czasie. Dotarły do mnie za to pewne mangi, więc jest co czytać – gdyby brakowało. Skoro już przy nich jesteśmy, to ostatnio pojawiło się sporo zapowiedzi w tym wątku na naszym ryneczku. Waneko ogłosiło wydanie: No game No life – Zero – autora Yuu Kamiya (kadry z anime z dymkami), Tokyo Ghoul: Zapiski (Official book) oraz Tokyo Ghoul:re LN – Quest, jeśli chodzi o nowości Pyrkonowe. Mamy też dwie zapowiedzi na kwiecień. Pierwszym z nich jest Ano Hi Mita Hana no Namae o Boku­‑tachi wa Mada Shiranai, mangowa adaptacja serii telewizyjnej ilustracjami Mitsu Izumi. Drugą z zapowiadanych kwietniowych nowości będzie trzytomowa nieskończona jeszcze manga SPY x FAMILY Tatsuyi Endou. Studio JG zapowiedziało natomiast „Toshokan no Daimajutsushi” – manga z gatunku fantasy od Mitsu Izumi. Będzie dostępna w dwóch wersjach – zwykłej oraz twardej oprawie. Trochę się tego nazbierało, ale nie jestem szczególnie wieloma pozycjami zainteresowany. Light novel na pewno wezmę oraz chyba ten artbook, chociaż niezbyt mnie przekonuje mały format. Wersja anime w postaci komiksu mnie w ogóle nie interesuje – po co mi coś takiego? Lepiej zobaczyć ponownie ten film. Anohana też odpada, bo nie jestem fanem mang rysowanych po animacji – nic zazwyczaj nie wnoszą do tematu i są żerowaniem na popularności oryginału. Resztę jeszcze oblukam – od Studia JG chyba jest ciekawy tytuł. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest część pierwsza serii Parasyte The Maxim w wydaniu deluxe od Sentai, ale dystrybuowanym w Europie przez Manga Entertainment. Trochę to pokrętnie brzmi, ale już wszystko tłumaczę. Często serie od Sentai mają swoje odpowiedniki w UK – wszystko bazuje na podstawie ich kontraktu i samo Manga Entertainment stało się jakby ich filią na ten rynek. Jak to działa? Zazwyczaj dostajemy te same boxy (lub z drobnymi zmianami różnego rodzaju), ale z regionem naszych odtwarzaczy oraz cenami, które zdecydowanie bardziej pasują do tutejszego rynku. Wspomniałem, że boxy są prawie takie same. No właśnie, różnie z tym bywa, bo jednak czegoś zwykle brakuje lub jakiś element jest wydany gorzej. Oczywiście do zastanowienia pozostaje, czy chcemy płacić więcej (różnica cenowa bywa spora, jeśli weźmie się pod uwagę koszty przesyłki czy celników), by mieć coś lekko lepiej. Pewien mój znajomy by odpowiedział, że detale są najważniejsze i by miał pewnie trochę racji, bo kolekcjonerzy cenią wszystkie elementy. Należy też dodać, że podczas okazjonalnych wyprzedaży cena się często wyrównuje. W każdym razie mamy sporo aspektów do przemyślenia. Dzisiaj omawiany produkt nie różni się zbytnio od oryginalnej wersji, więc takich dylematów raczej nie miałem, a dodatkowo go kupiłem po jakiejś śmiesznej cenie, ponieważ pozbywały się go sklepy z magazynów. Chyba jeszcze można go trafić po takiej cenie, co potwierdza przypuszczenie fanów, które głosiło, że wyprodukowali ich za wiele. Zanim przejdę do opisu zawartości, która jest dosyć przyjemna – a przynajmniej w pewnym sensie, trochę o tej serii. Pasożyty spłynęły na Ziemię w nocy, niezauważone przez zwyczajnych obywateli śpiących smacznie w swoich pozornie bezpiecznych domach. Zielonkawe oślizłe larwy wgryzły się w żywicieli i przejęły kontrolę nad ich mózgami. Zainfekowani ludzie przeobrazili się w mięsożerne potwory. Nastoletni Shinichi miał stać się kolejnym żywicielem pasożyta, ponieważ jednak miał na uszach słuchawki, najszybsza droga dostępu do mózgu była zablokowana. Larwa wwierciła się więc w jego ramię, ale obudzony już chłopak, owinąwszy je kablem, zdołał powstrzymać stwora przed dostaniem się wyżej. Nie mogący przeżyć długo poza ciałem gospodarza intruz musiał zasymilować się z kończyną, w której go uwięziono. Chłopak i monstrum stanęli przed trudną rzeczywistością zmuszającą ich do współpracy. Obcy, ochrzczony imieniem „Migi”, miał teraz kontrolę nad prawą ręką Shinichiego, ale już na zawsze był od niego zależny i niezdolny do wypełnienia swojej pierwotnej misji. Z kolei dla nastolatka perspektywa zgłoszenia sprawy na policję albo pójścia do szpitala nie wydawała się rozsądna – w najlepszym przypadku zostałby królikiem doświadczalnym, poświęconym przez ludzkość w celu zdobycia informacji o wrogu. Nietypowy duet miałby może szanse na w miarę pokojową koegzystencję, gdyby nie szósty zmysł pasożytów pozwalający im wyczuwać swą obecność z pewnej odległości. Zainfekowany człowiek, wciąż zachowujący swą świadomość, to dla w pełni zasymilowanych kosmitów zagrożenie, którego należy pozbyć się jak najszybciej. Shinichi i Migi stają w obliczu trudnej walki o przetrwanie i wcale nie łatwiejszego zadania ukrywania swej tożsamości. Notorycznie utrudniający to rozdźwięk między naiwnym, dobrodusznym nastolatkiem a pozbawionym ludzkiej moralności, zimnokrwistym stworem jest głównym tematem serialu [tanuki.pl]. Przyznam się bez bicia, że seria mnie wciągnęła bez reszty i chętnie do niej wracam. Zdecydowanie najlepiej się ją oglądało za pierwszym razem, ale i kolejne nie były jakieś dużo gorsze. Największym atutem jest chyba tutaj scenariusz i bohaterowie. Ich postępowanie oraz dążenie do celu stanowi magnes przyciągający widza do ekranu. Pamiętam, że zacząłem ją oglądać z trochę prozaicznego powodu – rozmawiając ze znajomym, stwierdziliśmy, że robi się trochę mało horrorów w anime, a już na pewno, gdy się odrzuci takie stare OAV z potworami (nawet je lubię, ale wiecie, o co mi chodzi). Wtedy podał ten tytuł, który miałem sobie obejrzeć jakoś przy okazji. Ależ mnie to wtedy wciągnęło. Ciekawostkę stanowi fakt, że bazuje ona na mandze, która broniła się świetną historią ze wpadkami. Twórcy adaptacji naprawi wspomniane niedociągłości, czyniąc ją lepszą od oryginału – a przynajmniej takie doczytałem info, gdy porównywano adaptację do oryginału na jakichś forach. Zdecydowanie polecam ten tytuł. Dobra, bo się trochę rozgadałem, a trzeba napisać też o wydaniu. Jeśli chodzi o jakość wideo czy audio, to mamy tutaj standard u Sentai (w końcu to ich płyty, więc nazywajmy rzeczy po imieniu) w ostatnich latach, czyli bardzo przyzwoite kodowanie i super napisy, które są poprawioną wersją dostępnych na streamach. Region B dla płyt BD, więc odtwarzamy bez problemu w naszych odtwarzaczach. Czas na detale.
IMG_0017_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: DTS-HD Master Audio 2.0 (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: Płyty BD: region B. Płyty DVD: region 2.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 3xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. Metamorphosis
2. Demon in the Flesh
3. Feast
4. Disheveled Hair
5. The Stranger
6. The Sun Also Rises
7. Dark Night`s Passing
8. Freezing Point
9. Beyond Good and Evil
10. What Mad Universe
11. The Blue Bird
12. Kokoro
IMG_0018_wynik
Box zawiera pierwsze dwanaście odcinków na obu formatach, czyli płytach BD i DVD. W formie dodatków fizycznych mamy tylko „figurkę”, naklejki i ścierkę z mikrofibry. Dosyć mało, bo całą resztę oddelegowali do drugiej części. Wszystko jest jednak bardzo ładnie przygotowane i dopasowane do serii.
IMG_0019_wynik
Na początek mamy pudełko z płytami BD. Grafika pochodzi z wydania japońskiego i prezentuje się bardzo dobrze. 
IMG_0020_wynik
Tutaj mamy podgląd nośników BD. Całość jest na dwóch płytach. Tak, pewnie oczekiwaliście jeszcze więcej, ale się zmieściło. Jak wspominałem, wszystko bardzo ładnie wygląda, więc nie wypada tutaj narzekać na ilość.
IMG_0021_wynik
Czas na pudełko z płytami DVD. Tutaj jedyna zmiana względem edycji USA, której chyba nigdy nie zrozumiem – okładka (przednia część) jest identyczna z pudełkiem z płytami BD. Oryginalnie jest bardzo podobna, ale detalami się różni. Czemu jej zwyczajnie nie skopiowali? Nie wiem.
IMG_0022_wynik
Tylna jego część, czyli spis odcinków.
IMG_0023_wynik
A tutaj widok na płyty. Niestety mamy te same nadruki (pomijam ten od trzeciego dysku, bo jest oczywiście nowy). Tak samo to wyglądało w wersji USA, więc nie ma co narzekać na wydanie z UK. Oczywiście mogli to w teorii poprawić.
IMG_0024_wynik
Kolejny aspekt to tajemnicze pudełko z resztą dodatków fizycznych. W sumie to standard u tego wydawcy, chociaż w ostatnim czasie czasem go brakuje. Swoją drogą z dopasowanymi grafikami.
IMG_0025_wynik
Tylna jego część. Dosyć nietypowy pomysł z informacją o drugiej części.
IMG_0026_wynik
W środku otrzymujemy ścierkę z mikrofibry. Taką do czyszczenia okularów powiedzmy. Bardzo fajny nadruk, od razu przypadł mi do gustu. Do tego są trzy naklejki oraz figurka „Migiego”. Niby jakaś tam oryginalna i sprowadzana. Nie wnikam, ale dodatki mimo wszystko są przyjemne (chociaż za wiele ich nie ma).
Podsumowanie: Kultowa seria z pogranicza thrillera i horroru klasy B otrzymuje wydanie deluxe. Nie powala dodatkami, ale bardzo zdobi kolekcję pięknymi okładkami (tak, wiem, są trochę hardcorowe, ale dopasowane). Zdecydowanie pod względem zawartości lepszy jest drugi sezon, ale jak go kupować i pomijać pierwszy? W dodatku za tak śmieszną cenę? Szanujmy się. To trzeba brać. Szkoda, że wydawca w UK nie skopiował też nadruku z wersji USA, byśmy mieli idealną kopię. Ciągle możliwe do nabycia za niską cenę. Radzę brać, bo jak zniknie, może być problem. Edycja USA podobno tez już jest na wyprzedaniu. To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s