[ANIME BD] Napping Princess – Collector’s Edition

Właściwie bez większych opóźnień startujemy z kolejnym wpisem. Trzeba trzymać się grafiku, to wszystko pójdzie jak po maśle. No, zobaczymy, bo tak gładko to nigdy nie ma, ale na razie jakoś daję radę. Ostatnio nawet sobie fotki porobiłem, więc mam co recenzować. Czas na stałe elementy. Mamy tutaj drobną posuchę, bo średnio jest o czym wspominać. Ciągle oczekuję jakichś paczuszek… A bardziej na to, by zostały wysłane. Z różnych powodów są te opóźnienia, co znaczy mniej więcej tyle, że wszystko mi się zwali później w ciągu kilku dni. No trudno, to w końcu nie pierwszy raz tak będzie. Z zapowiedzi wydawniczych też ciężko o czymś wspominać, bo nic się nie działo od ostatniego razu. Myślałem, że wam opowiem o jakiś figurkach chociaż, ale nic fajnego nie zapowiedziano. Chyba że to ja się zrobiłem taki wybredny? No trudno. Wspomnę tylko, że nasz ostatnio opisywany KS zgodnie z przewidywaniami najprawdopodobniej na dniach uzyska niższy cenowo tier z wydaniem fizycznym. W każdym razie takie informacje pojawiły się wczoraj w nocy naszego czasu. Dobra nowina, bo wcześniejsza opcja była absurdalna cenowo. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest kolekcjonerskie wydanie filmu Napping Princess od Anime Ltd. Dosyć spory czas temu nabyłem sobie tę pozycję, gdy przeglądałem promocje na sklepie Zavvi. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłem tam dzisiaj omawiany obraz. Przyznam się bez bicia, że w momencie zakupu nie miałem go jeszcze obejrzanego, więc nabyłem nieco w ciemno. No prawie, bo zapisałem go sobie wcześniej do listy pozycji do zobaczenia. Widziałem, o czym jest i zwyczajnie mnie zainteresował. Cena była bardzo okazyjna, a opakowanie śliczne, więc wskoczył do koszyka. Teraz mogę z pewnością w głosie powiedzieć (a właściwie napisać, bo kto mnie tam usłyszy), że decyzja to była niezwykle trafna, bo film ten bardzo mi się spodobał. Zanim zacznę opowiadać o pewnych atutach tej produkcji czy samym wydaniu, trochę o fabule. Rok 2020. Olimpiada w Tokio rozpocznie się lada dzień. Kokone ma sen. Jest księżniczką krainy produkcji samochodów uwięzioną w wieży za użycie magii. Czy ma to jakikolwiek związek z rzeczywistością? O tym może nie wspominajmy, by potencjalni oglądający mieli jakieś zaskoczenie podczas seansu. Tymczasem ojciec Kokone zostaje aresztowany, a w ręce nastolatki trafia tablet bardzo specjalnego przeznaczenia. Ścigana przez podejrzanych typków od auto potentata, Kokone wraz z wiernym kompanem Morio wyrusza do Tokio, by pomóc tacie. Ale… kto tu kogo ratuje?! A samo programowanie jest tak naprawdę… magią i to w dosłownym znaczeniu tego słowa? Tak mniej więcej zarysowana jest fabuła tego filmu. Pomijając idealną porę na oglądanie tego obrazu, bo jego akcja rozrywa się w 2020 i to przed olimpiadą w Tokio, mamy tu przyjemne kino przygodowe z elementami magii, nowych technologii czy skoków w czasie (no, trochę tutaj naciągamy może fakty, ale niech tak zostanie) od Kenjiego Kamiyamy, którego można kojarzyć z np. Eden of the East (i wbrew pozorom nie tak daleko spada jabłko od jabłoni). Swoją drogą mała anegdotka – film w niektórych krajach figurował pod nawą „Dekodowanie snów”. Jakże to oryginalne i mało treściwe, ale tak to już bywa. Mamy tutaj trochę mieszankę filmu Ghibli ze Steamboy (marzenie o automatyzacji) i Papryki (marzenia – mieszanie rzeczywistości). Połączenie to wypada bardzo przyjemnie i na taki seans należy się nastawić. To odprężająca rozrywka z niegłupią fabułą, która zwyczajnie wciąga. Nazwałbym to kinem familijnym i może dlatego części osób nie podchodzi. Spotkałem sie z opiniami, że po przeczytaniu opisu filmu lub zobaczeniu zwiastunów widzowie nastawiają się na coś bardzo ambitnego czy zawiłego, a to nie ta para kaloszy. Film niczym specjalnym obeznanych w temacie nie zaskoczy, ale czy to coś złego, skoro ogląda się wręcz bardzo dobrze? Polecam dać szansę, bo fajnych produkcji nigdy za wiele – szególnie takich, które można sobie powtórzyć. Czas na trochę detali na temat wydania. Mamy tutaj bardzo ładną jakość obrazu czy dźwięku oraz świetne napisy. Naprawdę trudno się do czegoś przyczepić (teraz wątpiłem, czy były piosenki tłumaczone, więc może chociaż do tego?). Czas na trochę detali na temat fizycznych aspektów.
IMG_0146_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski, francuski
Dźwięk: DTS-HD Master Audio 5.1 (angielski), DTS-HD Master Audio 5.1 (japoński), Dolby Digital 5.1 (francuski) BD; Dolby Digital 5.1 (angielski), Dolby Digital 5.1 (japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD), SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: B (BD), 2 (DVD)
Napisy: angielskie, angielskie dla niesłyszących i francuskie
Dyski: 1xDVD i 1xBD
IMG_0147_wynik
Wydanie prezentuje się następująco. Mamy tutaj digipack w twardej okładce typu artbox, na który jest nałożona obwoluta. Nie ma oczywiście powtarzania grafik (czy lekko innych wersji), wiec możemy się cieszyć nadrukami. Obwoluta jest z dosyć cienkiej tektury.
IMG_0148_wynik
Tutaj przednia część artboxu, czyli fragment większej grafiki.
IMG_0149_wynik
Jego tylna część, czyli dokończenie grafiki.
IMG_0150_wynik
Digipack na płyty prezentuje nam kolejną śliczną grafikę z tego filmu.
IMG_0151_wynik
A tutaj podgląd na płyty. Film mamy na dwóch formatach, ale oczywiście głównie mnie interesuje tutaj płyta BD. Spojrzałem tylko chwilę na dysk DVD i muszę przyznać, że graficznie jakoś tam znacząco nie odstaje. Dyski wyglądają dosyć podobnie, a pod spodem za wiele do oglądania ciekawych rzeczy nie ma.
IMG_0152_wynik
Pierwszy dodatkiem jest śliczna grafika z plakatu promocyjnego tego filmu. Czym tak naprawdę jest, zobaczycie za chwilę.
IMG_0153_wynik
Tak, dokładnie, to potwierdzenie limitowanego produktu, a będąc bardziej precyzyjnym – numer egzemplarza. Mam 429 z 1500. Szczerze powiedziawszy, nie wydaje się to za wiele (oczywiście to liczba kopii edycji kolekcjonerskiej – istnieje również wersja standardowa).
IMG_0154_wynik
Czas na najlepszy dodatek, czyli główny – książeczka. W tym czterdziestostronicowej broszurce znajdziemy liczne galerie grafik promocyjnych, kadrów z filmu, obrazków koncepcyjnych czy szkiców – zarówno bohaterów, jak i tła. Trochę tutaj brakuje opisu filmu z detalami na temat produkcji, nawiązań, analizy czy opisu świata.
IMG_0155_wynik
Tylna część książeczki czy alternatywni bohaterowie. Nie będę więcej zdradzał, bo trzeba zważać na możliwe spojlery.
IMG_0156_wynik
Jeszcze jakiś fragment ze środka. Przyjemny dodatek, ale należy zwrócić uwagę, że mógł zostać wykonany trochę lepiej, co nie umniejsza mu tak czy siak.
Podsumowanie: Bardzo przyjemny film w ślicznej edycji kolekcjonerskiej za niską cenę. Myślę, że już te fakty dają trochę do myślenia, a zbliżająca się olimpiada w Tokio i umiejscowienie tego filmu właśnie w czasie przed tym wydarzeniem skłania do jego obejrzenia, a może też nabycia. To przyjemne kino familijne z wątkami skoków czasie (a może między wspomnieniami lub marzeniami? Sprawdźcie sami). Polecam dać szansę. Ciągle możliwe do nabycia w tym wydaniu, ale należy się spieszyć, bo to już zanikający produkt. To tle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s