[OST WINYL] Radwimps: Weathering With You

Ponownie mamy lekką obsuwę, ale nie przesadzajmy. Ostatnio lecę dosyć regularnie, co sponsoruje dobra organizacja czasu. W sumie też pogoda się nam psuje, więc mam więcej czasu na takie rzeczy. Zaczyna być problem z dobrym światłem, więc na weekend muszę się zorganizować i porobić fotki. W każdym razie dzieje się. Z nowinek zakupowych można zaliczyć piękną figurkę, która lada dzień powinna do mnie ruszyć i większą paczkę z anime. Będzie super, tyle powiem. Czas na jakieś nowinki wydawnicze. Dawno nic nie pisałem o figurkach, więc warto by było ten temat nadrobić. Good Smile Company zapowiedziało: Hatsune Miku: Deep Sea Girl ver. 1/7 oraz Re:ZERO -Starting Life in Another World- Ram 1/7, czyli wznowienia słynnych figur. Dalej od nich dostaniemy: POP UP PARADE YuYu Hakusho Hiei, POP UP PARADE Cyberpunk 2077 Johnny Silverhand, POP UP PARADE „FAIRY TAIL” Final Series Erza Scarlet i Hatsune Miku V3 (czyli znana seria tanich, a dobrze wykonanych postaci). Dalej mamy Fate/Grand Order -Absolute Demonic Front: Babylonia- Archer/Ishtar 1/7 Scale od FuRyu dla tych, co nie zdobyli wersji Aniplexu (moim skromnym zdaniem najlepszej jak do tej pory dla tej postaci). Dalej mamy zapowiedzi od Genco: Sword Art Online Alicization [Stacia, The Goddess of Creation] Asuna 1/8 i Sword Art Online Alicization [Land Goddess, Terraria] Leafa 1/8. Na koniec moje ulubione, czyli od firmy FREEing: Arifureta: From Commonplace to World’s Strongest Shea Haulia Bunny Ver. 1/4, B-STYLE Food Wars! Shokugeki no Soma Hisako Arato Bunny Ver. 1/4 i B-STYLE The Rising of the Shield Hero Raphtalia Bunny Style Ver. 1/4. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest soundtrack do filmu Weathering With You (lub Tenki no Ko, jeśli ktoś tak woli) wykonany przez Radwimps na płytach winylowych. Tak, moi drodzy, postanowiłem dla was dzisiaj zrecenzować jakąś ścieżkę dźwiękową na tym nośniku. W ostatnich czasach obracałem się głównie w mangach i light novel (ewentualnie jakiś figurkach), ale czas trochę wyjść z tej rutyny, że tak to ujmę. Tak naprawdę mam nieco ukryty motyw, ale to już inna sprawa, bo poznacie go za jakiś czas. W każdym razie mam ten album od zdecydowanie dłuższego czasu, bo nieco później nabyłem film (od którego to muzyka) w wersji deluxe, którego też wam nie opisałem. Właśnie, postanowiłem, że zachowamy moją (i wydawniczą) kolej rzeczy, czyli najpierw wam opisuję soundtrack. Od razu napomknę, że film będę wam tu streszczał i oddawał na tym blogu towarzyszące mi emocje i przemyślenia przy właśnie recenzji wspomnianej edycji deluxe z tym obrazem. Wyjaśnienia już mamy z głowy, więc pora na soundtrack. Po pierwsze kupiłem go prawie w ciemno. Oczywiście trochę tutaj nieprawdę napisałem, bo jednak go przesłuchałem przed zakupem, ale był dla mnie pewniakiem, gdy dowiedziałem się, że jest wykonany w podobnym stylu jak ten do Your Name (stąd mogłem go brać w ciemno). Później tylko się upewniłem w tych rewelacjach i już wylądował w koszyku. Wiedziałem, że nie należy zbytnio zwlekać z decyzją, bo nauczyłem się tego przy soundtracku na winylu do wspomnianego wcześniejszego hitu od Makoto Shinkaia. Tamten niewiele po premierze już był niedostępny, a aktualnie osiąga tak kosmiczne kwoty, że prawie myślę o sprzedaniu swojej kopii. Powstrzymuję się, bo jest genialny, a jestem jednak kolekcjonerem i takie rzeczy trudne do zdobycia stanowią dla mnie dodatkowy plus. W każdym razie opisywany dzisiaj soundtrack również jest już bardzo trudno dostępny, więc przepraszam, że dopiero teraz go opisuję. Właściwie, bo teraz tak przeglądam sieć, jego liczba była ustalana na podstawie składanych pre-orderów przez sklepy do jakiegoś tam momentu. W związku z tym po premierze już go prawie nigdzie nie było. Oczywiście pomijamy wszelkiego rodzaju serwisy aukcyjne lub pojedyncze dodatkowe kopie na sklepach. To tym bardziej strasznie się cieszę, że go szybko nabyłem. Wykonywanie go przez Radwimps nie jest przypadkowe, tak swoją drogą. Makoto Shinkai jest wielkim fanem tego zespołu, a osoba (jakiś jego bliski znajomy w życiu i biznesie filmowym), która mu pomagała przy Your Name, dowiedziała się o tym podczas jakiejś rozmowy. Tak się złożyło, że znała członków tej grupy, więc poszło, jak się zapewne domyślacie. W przypadku Weathering With You szli za ciosem. Ktoś będzie narzekał, że przez to zjadają własny ogon. Może i tak, ale, jak im to wyszło! Soundtrack jest mieszanką takiej muzyki filmowej z kawałkami z wokalami. Daje to kapitalny efekt takiego albumy zespołu, a nie do końca soundtracku, mimo że się w sumie czuje, że to ścieżka dźwiękowa. Wszystkie kawałki świetnie wypadają. To taka mieszanka rocka, muzyki filmowej i gitarowego grania. Pod względem jakościowym jest zwyczajnie świetnie. Mamy tu niezwykle czyste tłoczenie – idealnie brzmi zarówno wokal, jak i instrumenty, a przy tym jest dosyć ciche. Z takimi bywają problemy, ale nie tym razem. Oczywiście pomijam problemy z jakimś namagnesowaniem płyty, jeśli takie macie, umyjcie nośniki. Dobra, lecimy z detalami na temat wydania, bo jest, o czym pisać.
img_0265_wynik

Nośnik 1:

Strona A:

1. 『天気の子』のテーマ 0:41
2. 優しさの味 0:48
3. K&A 初訪問 1:49
4. 占秘館へようこそ 1:53
5. K&A 入社式 1:03
6. 風たちの声 (Movie edit) 2:37
7. 陽菜、救出 1:47
8. 晴れゆく空 2:13
9. 空の海 0:59
10. 御宅訪問 3:42

Długość strony: 17:32

Strona B:

11. 初の晴れ女バイト 1:19
12. 祝祭 (Movie edit) feat.三浦透子 2:36
13. 花火大会 3:04
14. 気象神社 2:40
15. 芝公園 3:11
16. 二つの告白 1:36

Długość strony: 14:26

Nośnik 2:

Strona A:

1. 首都危機 1:37
2. 真夏の雪 1:18
3. 天気の力 1:22
4. 家族の時間 2:33
5. 消えゆく陽菜 1:08
6. 永遠の雲の上 0:52
7. 晴天と喪失 2:45
8. 穂高、逃走~子供達の画策 3:01
09. バイクチェイス 0:59
10. 陽菜と、走る穂高 2:23

Długość strony: 17:58

Strona B:

11. 愛にできることはまだあるかい (Movie edit) 2:30
12. グランドエスケープ (Movie edit) feat.三浦透子 3:08
13. ふたたびの、雨 0:44
14. 大丈夫 (Movie edit) 4:18
15. 愛にできることはまだあるかい 6:54

Długość strony: 17:34

img_0266_wynik
Mamy tutaj podobne wydanie do tego znanego z soundtracku do Your Name. Dobra, fajnie to brzmi, ale tamtego nawet wam nie recenzowałem. W każdym razie jest genialnie. Dostajemy rozkładaną okładkę typu gatefold – sztywną, więc nie ma szans, by się nam coś pozaginało. Jest też obi na okładkę z opisami, by nie psuć grafiki. W środku dwie płyty z muzyką i książeczka. Prawda, że świetnie? Wszystko super wykonane. Uwielbiam Japonię za ich pięknie przygotowane wydania.
img_0267_wynik
Po otworzeniu widzimy tę grafikę, a obok listę utworów. Nie będę już wrzucał fotek samych płyt. Są czarne z labelami białymi z opisem. Nic niezwykłego dla wyjadaczy tego formatu.
img_0268_wynik
Wspomniana książeczka. Na dwunastu stronach mamy opisy, jakieś podziękowania, teksty do kawałków z wokalami i sporo grafik. Podobno, bo ja tam tego nie rozszyfruję. Śmiech, ale wiele do czytania nie ma, a grafikami zachwycać się mogę. Same tytuły wrzuciłem w bardziej zrozumiałym języku powyżej, byście mogli je lepiej zrozumieć. Dla siebie też.
img_0270_wynik
Tylna jej część, czyli też fotka zespołu.
img_0269_wynik
Fragment ze środka, byście wiedzieli, jak to się tam przedstawia.
Podsumowanie: Kolejny raz kapitalny duet w postaci soundtracku z utworami typowo filmowymi i takimi z wokalami, a wszystko wykonane przez Radwimps do produkcji Makoto Shinkaia wypada świetnie. Płyta winylowa jest wisienką na torcie dla fanów zarówno muzyki, filmu, jak i kolekcjonerów soundtracków do anime. Swoją drogą ostatnimi czasy ich liczba stale rośnie i aż się łezka w oku kręci, gdy sobie pomyślę, że parę lat temu można było je liczyć na palcach jednej ręki (nowych wydawnictw w danym roku). W każdym razie aktualnie bardzo ciężko dostępny, ale można polować na grupach fanowskich i aukcjach. Może traficie w jakiejś sensownej cenie. Zawsze pozostaje edycja na płycie CD. To tyle na dzisiaj, miłego!

[ANIME BD] Code Geass: Lelouch of the Rebellion II: Transgression

Z minimalnym opóźnieniem startujemy z kolejnym wpisem. Coś tam się działo w tym czasie, ale o tym innym razem, bo nie lubię w trakcie zdradzać pewnych rzeczy (niepewnych). Nic do mnie nie dotarło, ale to się niebawem najprawdopodobniej zmieni. Czas na nowinki wydawnicze. Sentai zapowiedziało: Ajin Demi-Human The OADS (BD), Outburst Dreamer Boys (BD), 7 Seeds Part 1 (BD), The Garden Of Words (BD), When Supernatural Battles Became Commonplace (BD), Ahiru No Sora Collection 1 (BD) i Chidori RSC (BD). Bardzo spokojny miesiąc, ale zdecydowanie się cieszę z kompletu OAV od Ajin. Kapitalne ogłoszenie. Smutna sprawa z The Garden Of Words, które pierwotnie figurowało jako steelbook. Trudno powiedzieć, czemu odwołano decyzję. Viz natomiast ogłosiło: Pokemon The Movie Mewtwo Strikes Back Evolution (BD). Wczoraj podano datę premiery na kwiecień przyszłego roku i wystartował pre-order do kolekcjonerki od gry… NieR Replicant ver.1.22474487139… White Snow Edition, który sobie nabyłem. NieR Automata jest kapitalną rozgrywką, więc tutaj już brałem od ręki. Nie będe czekał jak ostatnio, a potem obywał się smakiem, bo ceny poszybowały w kosmos. Jeszcze ze starszych niusów mamy OST do Final Fantasy III na winylu. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest kolekcjonerskie wydanie od Anime Ltd filmu Code Geass: Lelouch of the Rebellion II: Transgression, czyli drugiej części z trylogii. Jak to zwykle na moim blogu bywa, jak już zacznę jakiś cykl, leci całość. Zakładając, że komplet oczywiście mam. Inna sprawa, że lubię się zabierać, gdy posiadam właśnie całość, chociaż bywają wyjątki. Tym razem idziemy jednak standardowym trybem. Zanim jednak zaczniemy na dobre, trzeba pewną kwestię uzupełnić. Zapomniałem ostatnim razem wspomnieć o dwóch sprawach. Pierwszą jest samo wydawanie tych filmów przez Anime Ltd. Przed ługi czas był dostępny tylko pierwszy obraz i oczywiście wszyscy byli pewni, że ogłoszenie reszty jest tylko kwestią czasu, ale milczenie w tej sprawie trochę trwało. Nawet była notka o liczbie 500 kopii, ale ostatecznie wytłoczono ich chyba więcej, bo przy okazji premiery kontynuacji magicznie znowu się pojawiły (bo zanikły w międzyczasie). Kolejna sprawa to wydanie tej trylogii w USA w steelbooku – od sporego czasu już takie cacko nie jest dostępne, ale wspominam, jak to mam w zwyczaju. Dobra, wracamy do meritum sprawy, czyli kontynuacji, a zarazem drugiej części trylogii. Ponownie pojawia się sporo smaczków czy mniejszych i większych zmian w tym obrazie, więc warto byłoby je tu trochę przedstawić. Od razu przypominam, że będą w takiej wypisce spojlery. Ogólnie rzecz biorąc, film kompiluje znane wydarzenia od momentu, gdy Suzaku został rycerzem Euphemii w sezonie pierwszym i kończy się tuż przed siedemnastym epizodem kontynuacji. Ten obraz koncentruje się na Suzaku, co w sumie nie jest wielkim zaskoczeniem (nawet na okładce jest w centrum uwagi). Lecimy… Zamiast sceny, w której po raz pierwszy widzimy Gawaina, to Mordred pojawia się na wyspie Shikine. Wydarzenia na niej zajmują znacznie mniej „czasu antenowego” i nie udają się bohaterowie później na wyspę Kamine. Próba iInwazji sił chińskich nie następuje, więc nie ma współpracy między Lelouchem i Suzaku. Szkolny festiwal z gigantyczną pizzą wciąż się odbywa, ale krótko i z zauroczeniem Niny w Euphy w tej wersji z powodu nagrody, którą otrzymała od księżniczki w przeszłości (są sceny ukazujące reakcję Niny na to wydarzenie). Los Eufemii pozostaje niezmieniony, ogólnie rzecz biorąc, są fragmenty nowego materiału w tym fragmencie filmu (i na festiwalu, gdzie spotyka Leloucha). Gniew Suzaku jest pokazany jeszcze bardziej szczegółowo – bardziej dosadnie go zobrazowali. Kiedy Kallen ujawnia się innym uczniom podczas Black Rebellion, Shirley domyśla się, że Lelouch może być jednym z Czarnych Rycerzy (ale wydaje się, że nie konkretnie Zero). Nowe sceny ukazujące klęskę Black Rebellion, w tym reakcję Kagui i Kallen. Nina nie próbuje wysadzić w powietrze szkoły na Ganimede. Poznajemy prawdziwe imię Rolo podczas nowej sceny między nim a Suzaku, która odnosi się do ostatnich wydarzeń na Akito (dla tych, którzy nie oglądali, był to krótki epilog z Rolo wybierającym Leloucha i Suzaku). Oprócz tego gościa, w innej nowej scenie Suzaku spotkał się również z Villettą, a także został przedstawiony innym Rycerzom Rundy. Jest nowa scena, w której Nunnally może porozmawiać z Charlesem. Jest długi nowy fragment z Lancelotem w akcji, a w tym kopniak z obrotu (ala Chuck Norris). Pojawiła się nowa zawartość, gdy Suzaku wchodzi w interakcję z Sayoko udającą Leloucha. Dowiaduje się, że jest fałszywa i krótko się kłócą. Mamy nowe sceny, w których Suzaku wątpi w V.V. W pewnym momencie pojawia się kolejne nowe ujęcia, w których Shirley próbuje ścigać Leloucha i na chwilę wpada na Czarnych Rycerzy. Shirley nie została zabita przez Rolo i nadal żyje. Motywacją Leloucha do ataku na Zakon Geass nie jest więc już zemsta za Shirley. Mamy w filmie więcej o eksperymentach na ludziach takich jak Jeremiasz. To takie tam większe zmiany, jeszcze by się parę znalazło. Tak, wiem, wielu powie, że są to takie pierdoły, że bez dobrej znajomości serialu, umkną podczas seansu. Dla takich osób jest to przypomnienie. Dla obeznanych smaczki stanową bardzo miły dodatek. Do najlepszych scen zaliczam fragment z Lancelotem w akcji oraz zmianę związaną z Shirley. Nie podoba mi się natomiast zmiana dotycząca powrotu do roli Zero przez Leloucha. Jest niezrozumiała bez znajomości serialu i trochę na tym traci film. Jeśli chodzi o sam obraz, moim zdaniem ogląda się go bardzo przyjemnie. Jest dobrze zmontowany, a czar serii pozostaje. Dlatego polecę go osobom, które zastanawiają się nad zakupem kompletnej produkcji, ale czują, że nie będą miały czasu na jego powtarzanie. Na filmy łatwiej go znaleźć. Dodatkowo przeznaczony jest zagorzałym fanom serialu, bo jest nie lada gratką, a i wygląda ślicznie (opakowanie), co zaraz potwierdzi reszta opisu. Z kwestii technicznych dodam, że napisy są bardzo dobrze przygotowane, a jakość audiowizualna stoi na wysokim poziomie. Mamy tu region europejski, więc oglądamy be problemu w naszych odtwarzaczach. Czas na opis samego wydania.
img_0896_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński
Dźwięk: DTS-HD Master Audio 5.1 (japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B
Napisy: angielskie
Dyski: 1xBD
img_0897_wynik
Mamy tutaj nieco standardowe wydanie w przypadku Anime Ltd, co znaczy mniej więcej tyle, że bardzo udane. W skład wchodzi piękny artbox, pocztówki, BD-case z filmem i rozkładany plakat. Całkiem sensowny zestaw.
img_0898_wynik
Przednia część BD-casu, czyli alternatywna okładka.
img_0899_wynik
Tylna część, czyli opis filmu i informacje techniczne.
img_0900_wynik
Podgląd na płytę.
img_0915_wynik
Pierwszy dodatek, czyli pocztówki. Jest ich łącznie osiem. Część grafik niestety się powtarza – są zdublowane ze znanymi z okładki czy plakatu. Mimo wszystko ładnie się prezentują.
img_0902_wynik
Ostatni dodatek to plakat. Ta sama grafika wprawdzie, ale nie ulega wątpliwości, że robi świetne wrażenie. Trochę mi tu brakuje mimo wszystko jakiejś książeczki (nie wspominając o soundtracku).
Podsumowanie: Kultowa i bardzo rozpoznawalna seria doczekała się streszczenia w postaci trzech filmów. Każdy zawiera mniejsze i większe zmiany, które będą smaczkami dla zagorzałych fanów cyklu. Piękne wydanie i sama historia, która się broni, zdecydowanie zachęcają do kupna. Należy sobie tylko odpowiedzieć na pytanie, czy potrzebujemy tego w naszej kolekcji. Jednak musicie się spieszyć, bo pozycja ta zaczyna zanikać. Wydawca na razie nie informował o jakiejś edycji standardowej czy zbiorczej, ale można się ewentualnie takiej spodziewać. To tyle na dzisiaj, miłego.

[MANGA PL] Ghost in the Shell Comic Tribute

Szał częstych wpisów trwa w najlepsze, więc kolejny ląduje na salonach, że tak to ujmę. Już nam powoli lato się kończy, a według ostatnich prognoz w najbliższych dniach będzie to dobitnie widoczne, więc zmieniłem grafikę główną. Ciągle nic nowego w moich zbiorach, ale zapowiedzi oczywiście kolejne mam do zaserwowania. Funimation uruchomiło pre-ordery do: Paranoia Agent Steelbook (BD), Akira Limited Edition (4K HDR/2K+BD), Fairy Tail Final Season Part 25 (BD/DVD), Violet Evergarden Limited Edition (BD/DVD), Violet Evergarden I Eternity And The Auto Memory Doll Movie (BD/DVD), Case File No221 Kabukicho Season 1 Part 1 (BD), Dragon Ball Z Season 4 Steelbook (BD) i Dragon Ball Z Season 5 Steelbook (BD). Viz natomiast ogłosił wydanie: One-Punch Man Season 2 Limited Edition (BD) i Naruto Set 1 (BD). Na koniec nowinki z obozu GKIDS, czyli: Castle In The Sky Steelbook (BD/DVD) i Spirited Away Steelbook (BD/DVD). Mamy tu sporo ciekawych pozycji. Violet Evergarden to niesamowita wiadomość, ale wezmę edycję od Anime Ltd. Paranoia Agent w końcu nie w formie ekskluzywnej dla jednego sklepu, co zdecydowanie cieszy. Akirę w 4K sobie wezmę, mimo że jakościowo niby nie powala, a jest tylko trochę lepiej, ale ten film jest tak świetny, że każda poprawa jest na miarę złota. Na koniec Naruto i po wielu latach edycja na BD. Szału nie przewiduję – zresztą pewnie tego nie wezmę – ale zamęt jest związany z proporcjami obrazu – raz 4:3, a innym razem 16:9 (miejmy nadzieję, że ta pierwsza opcja). Reszta nowinek kolejnym razem, a teraz lecimy z tematem głównym.
Dzisiejszym gościem honorowym jest manga Ghost in the Shell – Comic Tribute od JPF. Po wielu latach (i to dosłownie) wydawnictwo postanowiło wydać w naszym kraju kolejną cegiełkę z tego kultowego uniwersum. Jak powszechnie wiadomo, seria ta jest u nas szalenie popularna, co mnie specjalnie nie dziwi. Zresztą sam jestem jej wielkim fanem. Wszystko to sprawa, że trochę dziwi tak długie milczenie w tej sprawie, ale jednak trzeba nadmienić, że pojawiały się jakieś spekulacje czy jawne przesłanki od samego wydawnictwa o zmianie stanu rzeczy. Pewnie miała na to wpływ nawet ostatnia adaptacja aktorska, ale to już też moje domysły. W każdym razie w końcu się doczekaliśmy czegoś nowego i raczej niespodziewanego. Dlaczego? Już tłumaczę. „Ghost in the Shell – Comic Tribute” to antologia historyjek dziejących się w świecie GitS’a autorstwa różnych mangaków, będących zarazem fanami pierwowzoru Masamune Shirow. Historyjki są całkiem różnorodne – niektóre są poważne, niektóre refleksyjne, inne humorystyczne; dla każdego coś miłego. Za wiele nowego żadna z nich do świata przedstawionego nie wnosi, raczej powielając motywy z oryginalnego komiksu, ale przynajmniej dzięki temu ani jedna historyjka nie staje w sprzeczności z mangą Shirow. To wszystko sprawia, że kreska bywa tutaj różna, jak i sami bohaterowie. Oczywiście pojawiają się historyjki, które mniej lub bardziej przypominają oryginał. Ciekawostką są dwie strony w pełnym kolorze i dosyć śmiałej scenie, która do tego uniwersum pasuje przecież, ponieważ w oryginale też się takie pojawiały. Kolejna nieoczekiwana sprawa to sam fakt wydania tej pozycji w naszym kraju – jeśli dobrze doczytałem w sieci, jesteśmy jedynym miejscem poza Japonią, gdzie ten tytuł został wydany. Poprawka, okazuje się, że przed nami byli też Włosi i Francuzi. Dzięki za czujność, Blueberry. Mimo wszystko fanowskich tłumaczeń nie uświadczyłem w języku angielskim, więc jest to niewątpliwie gratka. Inna sprawa, że jest to pozycja raczej tylko dla fanów i to nawet zagorzałych, inni nie docenią tego tworu. Ewentualnie przeczytają i zapomną o nim bardzo szybko. Powrót znanej marki zdecydowanie jest świetną zagrywką, miejmy nadzieję, że nie zakończy się tylko na tej pozycji, bo byłoby zdecydowanie szkoda. Pod względem tłumaczenia mogę tylko ona czuja ocenić i daję bardzo dobrą notkę. Czyta się to bardzo przyjemnie i dialogi pasują klimatem. Mamy tutaj sporo dodatków z pre-orderu, o czym za chwilę. Tym razem bardzo szczątkowa notka ze strony wydawcy:
Krótkie historie w świecie GITS, stworzone przez wybranych znanych artystów.
img_0916_wynik
Specyfika wydania:
Liczba stron: 248
Format: A5 (14,5cm x 20,5cm)
Oprawa: miękka, obwoluta
img_0917_wynik
Pozycja ta została wydana stosunkowo niedawno, więc załapała się na akcję JPF w nowej odsłonie, czyli „dajemy dużo dodatków do pre-orderów, więc warto je nabywać”. Skłoniło mnie to do nabycia w takiej opcji dzisiejszej pozycji, więc otrzymałem zakładkę i dwie pocztówki/karty. Wyglądają bardzo przyjemnie.
img_0857_wynik
Wspomniana kolorowa scena z tej pozycji. Mam nadzieję, że nie dostanę przez nią jakiś dziwnych ograniczeń na moim blogu. Wygląda apetycznie? Zbereźniki.
img_0919_wynik
Podgląd ze środka jakiś przykładowych stron. Jak wspominałem, kreska jest różna, jak i autorzy tej pozycji.

img_0918_wynik

Podsumowanie: Antologia historyjek w świecie GitS’a różnych autorów. Dla wszystkich ta pozycja była wielką inspiracją, o czym można przeczytać na łamach tej pozycji, więc jest to swoisty hołd złożony autorowi oryginału. Wypada całkiem przyjemnie, ale myślę, że docenią go głównie zagorzali fani cyklu. Dla reszty będzie ciekawostką, do której raczej nie będą chcieli wracać. A jak jest z wami, moi drodzy? Swoją kopię zakupiłem i położyłem obok reszty z tego uniwersum. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Code Geass: Lelouch of the Rebellion I: Initiation – Collector’s Edition

Z lekkim opóźnieniem zaczynamy kolejny wpis. Miał być wczoraj, ale się nie wyrobiłem. Wybaczcie. Nic do mnie nie dotarło, więc bez zmian na tym polu. Czas na kolejną porcję nowinek wydawniczych. Anime Ltd zapowiedziało: Tamako Market + Tamako Love Story Complete Collection: Collector’s Edition (BD), Code Geass: Lelouch of the Re;surrection: Collector’s Edition (BD), Sword Art Online: Alicization – Part 1: Collector’s Edition (BD), Birthday Wonderland: Collector’s Edition (BD), Turn A Gundam: Part 1: Collector’s Edition (BD), 5 Centimeters Per Second: Steelbook Collector’s Edition (BD), Children Who Chase Lost Voices: Steelbook Collector’s Edition (BD), Violet Evergarden: Collector’s Edition (BD), Blood-C TV + Blood-C: The Last Dark: Collector’s Edition (BD) i K Season 1: Collector’s Edition (BD). Prawie wszystko mnie z tego interesuje, więc zapowiedzi wręcz kapitalne. Bardzo cieszy to namnożenie się Gundama w tym roku, bo był zastój wcześniej. W końcu też doczekaliśmy się Violet Evergarden i SAO. Filmy Shinsekaia dostają piękne steelbooki z soundtrackami, więc wymienię sobie chyba swoje wersje. Jeszcze mam dla was My Hero Academia: Heres Rising Soundtrack Vinyl (2LP) (zdaje się, że soundtracki do anime już na dobre zagościły w katalogach niektórych wydawców) i zapowiedź z naszego podwórka, czyli: Maou no Hisho” autorstwa Kamonabe Kamotsu, przezabawna komedia o ludzkiej sekretarce próbującej wprowadzić porządek w królestwie demonów. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest film Code Geass: Lelouch of the Rebellion I: Initiation w wersji kolekcjonerskiej od Anime Ltd. Jest to pierwsza część trylogii, więc spodziewajcie się kolejnych odsłon. Recenzja padła na dzisiaj, ponieważ niedawno sobie powtarzałem tę produkcję i nawiązuje do nowinek, o których dzisiaj wspomniałem na wstępie. Jak powszechnie wiadomo (a jeśli ktoś z obecnych na sali się uchował i nie wiedział, zaraz zostanie doinformowany), filmy są swego rodzaju recapem dwóch sezonów kultowego serialu, a powstały, by oczywiście przypomnieć ten twór (i zarobić worek jenów) oraz zmodyfikować lekko zakończenie, by kontynuacja mogła powstać. Jeśli ktoś z obecnych nie zna serii i obawia się spojlerów, niech lepiej przestanie czytać ten wpis w tym momencie. Prawie w ogóle nam się sala nie wyludniła, więc kontynuujmy nasze spotkanie. Recapy ogólnie rzecz biorąc, bywają różne. Czasem zmian nie ma wcale (Death Note), a innym razem są jakieś gruntowne przeróbki (Tengen Toppa Gurren Lagann). Kiedyś ich nie lubiłem, a potem stwierdziłem, że się przydają, gdy ktoś nie ma czasu na powtórzenie całej serii. Wycinając obszerne fragmenty, zazwyczaj mogą pojawić się pewne nieścisłości, więc należy je jakoś ogarnąć w sensowny sposób. To powoduje powstaniem nowych scen, które ucieszą fanów. Nie inaczej było i w Code Geass, gdzie pojawiły się dosyć licznie. Przykłady z tej pierwszej odsłony? Proszę bardzo. Nowa scena przedstawiająca Leloucha i Nunnally, gdy zostają wysłani do Japonii. Żegnają się z nimi inni członkowie rodziny królewskiej. Po zobaczeniu Leloucha ze swoją siostrą Kallen waha się i dochodzi do wniosku, że nie może być terrorystką. Mamy nową scenę z Euphemią podnoszącą Artura (kota). Schneizel i Kanon pojawiają się w nowej scenie, gdzie rozmawiają o Clovisie i powiązanych tematach. Nowa scena z Lelouchem grającym w rzutki przedstawia jego historię i C.C. – omawiane są tutaj wydarzenia, które zostały wycięte z filmu. To Diethard, a nie Shirley, strzela do Villetty. Nowa scena z Kallen w chińskich ubraniach ma miejsce, gdy spotyka Rakshatę w ambasadzie. Są również nowe sceny, w których Shirley próbuje podążać za Lelouchem. To takie tam większe zmiany, jeszcze by się parę znalazło. Tak, wiem, wielu powie, że są to takie pierdoły, że bez dobrej znajomości serialu, umkną podczas seansu. Dla takich osób jest to przypomnienie. Dla obeznanych smaczki stanową bardzo miły dodatek. Do najlepszych scen zaliczam wspomnianą grę w rzutki – w serialu wspominano, że Lelouch jest słaby w sporcie i nawet w tej grze idzie mu kiepsko, co tutaj obserwujemy (więc jest to niesamowite połączenie wyjaśnienia brakującej kwestii, żart do fanów i ukazanie prawdy, o której wspominał jego najlepszy przyjaciel zarazem). Jeśli chodzi o sam film, moim zdaniem ogląda się go bardzo przyjemnie. Jest dobrze zmontowany, a czar serii pozostaje. Dlatego polecę go osobom, które zastanawiają się nad zakupem kompletnej produkcji, ale czują, że nie będą miały czasu na jego powtarzanie. Na filmy łatwiej go znaleźć. Dodatkowo przeznaczony jest zagorzałym fanom serialu, bo jest nie lada gratką, a i wygląda ślicznie (opakowanie), co zaraz potwierdzi reszta opisu. Z kwestii technicznych dodam, że napisy są bardzo dobrze przygotowane, a jakość audiowizualna stoi na wysokim poziomie. Mamy tu region europejski, więc oglądamy be problemu w naszych odtwarzaczach. Czas na opis samego wydania.
img_0041_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński
Dźwięk: DTS-HD Master Audio 5.1 (japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B
Napisy: angielskie
Dyski: 1xBD
img_0042_wynik
Mamy tutaj nieco standardowe wydanie w przypadku Anime Ltd, co znaczy mniej więcej tyle, że bardzo udane. W skład wchodzi piękny artbox, pocztówki, BD-case z filmem i rozkładany plakat. Całkiem sensowny zestaw.
img_0043_wynik
Przednia część BD-casu, czyli alternatywna okładka.
img_0044_wynik
Tylna część, czyli opis filmu i informacje techniczne.
img_0045_wynik
Podgląd na płytę.
img_0047_wynik
Pierwszy dodatek, czyli pocztówki. Jest ich łącznie osiem. Część grafik niestety się powtarza – są zdublowane ze znanymi z okładki czy plakatu. Mimo wszystko ładnie się prezentują.
img_0048_wynik
Kolejna partia pocztówek.
img_0046_wynik
Ostatni dodatek to plakat. Ta sama grafika wprawdzie, ale nie ulega wątpliwości, że robi świetne wrażenie. Trochę mi tu brakuje mimo wszystko jakiejś książeczki (nie wspominając o soundtracku).
Podsumowanie: Kultowa i bardzo rozpoznawalna seria doczekała się streszczenia w postaci trzech filmów. Każdy zawiera mniejsze i większe zmiany, które będą smaczkami dla zagorzałych fanów cyklu. Piękne wydanie i sama historia, która się broni, zdecydowanie zachęcają do kupna. Należy sobie tylko odpowiedzieć na pytanie, czy potrzebujemy tego w naszej kolekcji. Musicie się spieszyć, bo pozycja ta zaczyna zanikać. Wydawca na razie nie informował o jakiejś edycji standardowej czy zbiorczej, ale można się ewentualnie takiej spodziewać. To tyle na dzisiaj, miłego.

[LIGHT NOVEL] DRRR!! (TOM 9)

Już miałem zaczynać wieczorny seans, gdy zdałem sobie sprawę, że zapomniałem wam dać do poczytania nowy wpis. Mało brakowało, co za ulga, że tak to ujmę. Trochę tu śmieszkuję, jak to mam w zwyczaju, ale przecież miałem was tu czymś zasypać? Ciekawe, kto to obiecywał. Zaczynamy od standardowych elementów. Nic do mnie nie dotarło i zapewne się ten stan znacząco nie zmieni do jakiegoś początku kolejnego miesiąca, kiedy to spodziewam się jakieś większej paczki. Ewentualnie może się jakaś z KS pojawić, bo jedną akcje właśnie rozsyłają. Czas na kolejną porcję nowinek. Discotec zapowiedział: Osamu Tezuka’s A Thousand And One Nights (BD), Big Order (BD), Dancouga (BD), Hanasakeru Seishonen (BD) i Lupin The 3rd The Secret Of Twilight Gemini (BD). Przy okazji na wirtualnym konwencie zapowiedzieli wydania: Hajime no Ippo: The Fighting, KonoSuba Season 2, Rose of Versalies, Project A-Ko Restoration, Gin-Rei, Lupin III: The Woman Called Fujiko Mine, Symphogear G, Devilman Lady, Legend of Black Heaven, Battle Athletes, Genocyber, Case Closed: The Crimson Love Letter, Lupin III: Tokyo Crisis, Ninja Senshi Tobikage i Submarine Super 99. Jest tu tyle kapitalnych rzeczy, że aż nie mogę się doczekać. Róża Wersalu… W końcu, tyle powiem. Reszta nowinek kolejnym razem, a teraz lecimy z tematem głównym.
Dzisiejszym gościem honorowym jest tom dziewiąty LN o tytule DRRR!! (szerzej znanego jako Durarara, gdyby ktoś miał wątpliwości). Po lekkiej przerwie wracamy z cyklem recenzji tego tytułu. Już opisuję wam ten tom? Ależ ten czas leci. Prawie nadgoniłem wszystkie, więc niebawem będziemy na bieżąco. Na pewno przed kolejnym, bo nawet nie ma daty premiery, ale znajduje się w redakcji czy tam tłumaczeniu jeszcze. W każdym razie niebawem poznamy dalsze losy, ale na razie się skupmy na tym tomie dziewiątym. Prosta historia o dwóch mniejszych grupach przestępczych, które samym swoim istnieniem drażnią poważną yakuzę, jaką jest Awakusu, staje się pretekstem do snucia historii z życia wyżej wymienionego informatora. Pierwszą nierozsądną organizacją jest prowadząca kasyno Amfisbaena z tajemniczym i niewidocznym „Właścicielem”, którego rozkazy rzekomo wykonuje kobieta lubująca się w torturowaniu ludzi, a zwana Dżdżownicą. Druga zaś to Heaven’s Slave, zajmująca się produkcją i sprzedażą nowego, bardzo niebezpiecznego narkotyku, pod przywództwem człowieka równie tajemniczego, co jego amfisbaenowy odpowiednik ‒ Kumoia, którego prawą ręką jest Shijima. O więcej informacji na temat tych grup poproszony zostaje przez Shikiego Izaya, który w trakcie swojego śledztwa sam staje się przedmiotem zainteresowania tegotomikowych antagonistów. Dzięki temu oraz kilku innym retrospekcjom, np. Shinry, zyskujemy możliwość wglądu w przeszłość Orihary, a nawet częściowo w proces kształtowania się jego zwichrowanej osobowości. O charakterze informatora czy jego latach szkolnych ‒ nie tylko licealnych, ale również gimnazjalnych i podstawówkowych ‒ wypowiadają się Nakura (człowiek, który sprzedał Izayi prawa do swojej tożsamości), wspomniany Shinra, bliźniaczki Orihara, Celty, a także sam zainteresowany, z rozmysłem rozsiewający o sobie różne informacje. Jego relacjom z innymi postaciami przyglądamy się pod lupą, mając dzięki temu możliwość wysnucia własnych wniosków ‒ i myślę, że będą one różne, autor bowiem zostawia tym razem nieco miejsca na interpretację [tanuki.pl]. Uff, trochę tego było. Pod względem przekładu jest więc bardzo okej, ale pojawiają się wpadki. W sumie to nie dziwi przy tak dużej liczbie tekstu, ale należy ten fakt odnotować. Nie są może jakieś strasznie nagminne, ale występują. Niemniej jest całkiem przyzwoicie mimo wszystko. Miłym aspektem są też przypisy, które pomagają w zrozumieniu pewnych kwestii. Zanim przejdziemy do aspektów technicznych, jeszcze opis tomiku ze strony wydawcy:
„Mikado ostatnio zachowuje się jakoś dziwnie. Zupełnie tak jak wtedy… kiedy jeszcze był z nami Kida”.
Dzielnica Ikebukuro w Tokio, gdzie pod powierzchnią letniego spokoju dochodzi do gwałtownych zmian. Mikado, toczący samotną walkę o swoją organizację. Masaomi, powracający do Ikebukuro, żeby naprawić błędy przeszłości. I Anri, zwierzająca się Celty z niepokoju wywołanego dziwnym zachowaniem przyjaciela. Trójka bliskich sobie nastolatków, którymi kierują różne pobudki… Tymczasem dorośli borykają się z innymi problemami. Prześladowana Ruri Hijiribe i martwiący się o nią Yuuhei Hanejima. Shizuo, który w trosce o brata zwraca się do Celty o pomoc. I Bezgłowy Jeździec, którego osoba łączy obie sprawy… Oraz mający własne plany broker informacji.
img_0358_wynik
Specyfika wydania:
Liczba stron: 256
Format: A6 (13.0×18.2 cm)
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
img_0359_wynik
Mamy tutaj, jak wspominałem wcześniej w przypadku tego wydawnictwa, bardzo przyjemny format wydania. Tomik jest poręczny, dobrze wydany z oprawą ze skrzydełkami. Pod względem grafik jest całkiem nieźle, bo mamy na początku rozkładówki, które zaraz przedstawię, i sporo grafik czarno-białych w środku (tak jak było w oryginale). Pod względem tłumaczenia (przynajmniej na czuja) jest całkiem nieźle. Widziałem jakieś pojedyncze literówki, ale nie było tego jakoś tam wiele. Ogólnie rzecz biorąc, dobrze się to czyta i bez zgrzytów, a to jest najważniejsze. Pokuszę się o stwierdzenie, że osoba odpowiedzialna za tłumaczenie oddała klimat serii w doborze słów.
img_0360_wynik
Wspomniana rozkładówka. Na początku tomiku mamy takie „rozkładane plakaty”. Zawierają kolorowe grafiki i jakieś lepsze fragmenty dialogów z tomiku. Ciekawostką jest fakt, że podobny zabieg pojawił się w mandze o tym samym tytule (wydanym kiedyś przez Waneko). Nawet miałem tę pozycję, ale ją sprzedałem. Nie wznosiła praktycznie nic nowego, więc pozbyłem się jej w ramach akcji „szukania miejsca na nowe skarby”.
img_0362_wynik
Podgląd tomiku od środka. Wspominałem, że jest sporo grafik, więc trzeba było udowodnić ten fakt. Czcionka, jak zresztą widać, jest czytelna, ale też nie jakaś bardzo duża, co udowadnia, że tekstu tutaj sporo.
Podsumowanie: Kultowa pozycja light novel po wielu latach w końcu po polsku. Już trochę czasu minęło od premiery tego tomiku, ale ciągle się czuje, jakby to było wczoraj. Może drobna przesada z mojej strony, ale jednak odrobinę tak jest. Pomimo wielkiej popularności tego tytułu spotkała się ze średnim zainteresowaniem kupujących, co najprawdopodobniej zakończy jej obecność na naszym rynku na tej serii. Dobre i to oczywiście, ale szkoda mi wydawnictwa, które wkłada w nią tyle serca (sam też bym chętnie i dalsze części przygarnął swoją drogą). Może się to nagle zmieni i Kotori przemyśli wszystko ponownie? Chciałbym. To tyle na dzisiaj, miłego.

[KICKSTARTER] VenusBlood HOLLOW English Localization Project

Troszkę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, ale było to podyktowane długo wyczekiwanym urlopem. Nie będę tu was ściemniał, zakończył się prawie tydzień temu, ale miałem jakieś zaległości i zwyczajnie nie chciało mi się nic pisać. Te czasy już minęły i wracam pełen zapału i mam nadzieję was lekko tutaj zasypać. Na pewno na brak nowinek nie ma co narzekać, bo mam ich aż nadto. Pozwólcie, że podzielę sobie je na kilka wpisów, bo nie mam zamiaru wam dawać tutaj ściany tekstu. Przechodząc więc to stałych elementów… W międzyczasie dostałem dwie paczuszki, nie licząc takich zawierających mangi. Dostałem świetne serie, które czekają na oglądanie i recenzje.  Ugryźmy trochę te zapowiedzi, więc cofnijmy się lekko, bo tak będzie najłatwiej się nie pogubić. Sentai zapowiedziało Locke The Superman (BD), Assassins Pride (BD), Val X Love (BD), Hayate The Combat Butler Ultimate Collection (BD) i Granbelm (BD). Spokojny miesiąc, ale Locke i Hayate pewnie przygarnę – a już na pewno na promocjach. Nozomi po wielu miesiącach milczenia uruchomiło w końcu pre-order do Irresponsible Captain Tylor Collector’s Ultra Edition + Artbook (BD). Będzie działał na zasadzie trochę KS – liczba złożonych zamówień przekłada się na wzbogacony pakiet końcowy. Już jest trochę lepszy, a nie wiadomo, jak będzie na końcu. Kompletna kolekcja w magicznym opakowaniu – brać, nie zastanawiać się nawet. Viz zapowiedziało Jojo’s Bizarre Adventure Set 3 (BD) i Inu Yasha Set 3 (BD). Wydawnictwo Waneko ogłosiło kolejne tytuły z kolekcji Jednotomówek. Pierwszym z nich jest szkolny romans shoujo Donten ni Sirius Vegi Nakashimy. Drugim z zapowiadanych tytułów będzie dwutomowy horror psychologiczny Children Miu Miury. Ostatnim z zapowiadanych tytułów jest „ponadprogramowa” manga BL Minori no te Scarlet Beriko. Reszta nowinek niebawem, a teraz lecimy z tematem głównym.
Dzisiejszym gościem honorowym jest Kickstarter dla visual novel o tytule VenusBlood HOLLOW. Trochę się zastanawiałem, czy nie napisać wam jakiejś recki, ponieważ była bardzo długa przerwa, ale ostatecznie postanowiłem nadrobić jednak tę akcję. Wszak, jeśli ją ominęliście, będziecie mieli więcej czasu do namysłu, więc jest to dosyć istotna sprawa. Tytuł powinien być wam znany za sprawą innej części cyklu, która również była sponsorowana na KS – mowa tutaj o VenusBlood FRONTIER (można poczytać mój wpis w tym miejscu). Już ją od sporego czasu mam i sobie czytam. Jeszcze nie skończyłem, więc moje obawy z tamtego wpisu nie były bezpodstawne. Tak się tu trochę śmieję, ale opisywałem tam „wadę-zaletę”, a mianowicie długość rozrywki. Mam jeszcze trochę czasu do premiery tej kolejnej odsłony, więc pewnie nadgonię ten tytuł. Tak, akcja już zakończy się sukcesem, pytanie tylko, jak wielkim (osiągnięcia). Tytuł ten oferuje zarówno mięsistą rozgrywkę SRPG, jak i fascynującą narrację, skupioną wokół pary rodzeństwa – bohatera Leonhardta i jego kuzynki Anory – walczących o odzyskanie wolności, czyli coś, co zostało im odebrane przez cesarzową Karvię, której niechętnie służą. SRPG, czyli strategiczna gra fabularna. To gatunek gier komputerowych łączący elementy klasycznej komputerowej gry fabularnej z elementami gry strategicznej. W Japonii gry z tego gatunku znane są jako „symulacyjne gry fabularne”. Do gatunku tego zalicza się najczęściej gry fabularne, w których pewne mechaniki zastąpiono pochodzącymi z gier strategicznych. Podobnie jak w standardowych grach fabularnych, gracz otrzymuje kontrolę nad określoną liczbą postaci, których śmierć jest jedynie tymczasowa. Z gier strategicznych zapożyczona jest często np. ograniczona liczba ruchów postaci w turze na planszy przedstawionej w rzucie izometrycznym. Ale wam zacytowałem Wikipedię, ale co będę się męczył. Leonhardt ma za zadanie przejąć trzy sąsiednie narody ze względu na swojego pana, cesarzową największego narodu na Helwecji, Imperium Varganian. Jednak pod swoją służalczą fasadą czuje się urażony cesarzową, która nałożyła na niego kajdany i szuka zemsty za upokorzenie przymusowej niewoli, usiłując zniszczyć imperium, którym rządzi i przejąć jako przywódczynię nowego narodu. Zrządzenie losu powoduje, że spotyka się z pewną dziewczyną znaną jako Sylvia. Znana w Białej Księżniczce Imperium, mimo że jest młodszą siostrą cesarzowej Karvii, jest dobroduszną duszą, która jest bardzo kochana przez mieszkańców imperium. Sylvia widzi tyranię swojej starszej siostry i cierpienia obywateli i pragnie położyć kres całej korupcji i zmienić sytuację na lepsze. Ten, który chce zniszczenia imperium, aby mógł rządzić na jego miejscu … A ona, która pragnie rewolucji, a także pokoju i stabilności dla świata… Co ich czeka na końcu ich podróży…? Sama rozgrywka przypomina poprzednią odsłonę, ale mamy tutaj pewne nowe rozwiązania. Przykładem niech będą bitwy batalionów (bitwy trzyosobowe). Do nabycia mamy standardowo wersję fizyczną i cyfrową oraz liczne dodatki. Najlepszy set przy powiedzmy sensownej cenie, biorąc pod uwagę zawartość, kosztuje sto dolarów. Zawiera samą grę na nośniku w ładnym opakowaniu, soundtrack i artbook. Dokładnie coś takiego brałem ostatnim razem i byłem bardzo zadowolony z efektu końcowego. Pozycja taj est nietypowa, a przynajmniej dla mnie taka była, ale bardzo szybko wciąga w swój świat, potyczki nie są jakieś bardzo wymagające, więc nie jest to trudna rozgrywka. Bardzo obszerna i rozbudowana, to na pewno. Kolejna odsłona sugeruję, że wydawca chce rozwijać to uniwersum o kolejne odsłony. Do zdobycia mamy trochę osiągnięć i idzie to naprawdę sprawnie – to dobrze, bo mamy tam nowe przygody czy postaci.
venus
Sponsorujemy tutaj.
Podsumowanie: Mieszanka SRPG wkracza na scenę, a my możemy pozwolić jej ujrzeć światło dzienne z angielskimi napisami. Bardzo rozbudowana pozycja prawdopodobnie zabierze nam sporo czasu z życia, ale nie będzie on stracony. Epicka walka i pełne epickiej walki przygody, które chwilami będą umilane z pięknymi paniami, powinny być czasem miło spełnionym. Dajmy jej szansę w wersji DEMO i dołączmy do zabawy. Nawet mała kwota pozwoli nam na zdobycie więcej czasu – opłacenie w BackerKit, który jest zapowiedziany. To tyle na dzisiaj, miłego.