Archiwa tagu: Funimation

[ANIME BD] ROBOTICS;NOTES – PART 2

Z drobnym opóźnieniem ruszamy z kolejnym wpisem. Planowo miał się pojawić jeszcze wczoraj, ale się nie udało z różnych przyczyn. Nie zwalniając znacząco tempa, ląduje dzisiaj na blogu. Mam plany na ten wieczór, więc nie ma co przedłużać. Zresztą jest, o czym opowiadać. Zacznijmy od standardowych elementów, czyli zapowiedzi. Pod względem tych zakupowych otrzymałem parę mang z pre-orderu, więc nie było zaskoczeń. Ciągle czekam na zaginioną paczkę, a moje nadzieje zaczynają bardzo podupadać. Czas na nowinki wydawnicze, bo się takie pojawiły. Funimation zapowiedziało: After School Dice Club (BD), Fairy Tail Final Season Part 24 (BD/DVD), One Piece Film Stampede Steelbook (BD/DVD), ID: INVADED Limited Edition (BD/DVD), Black Clover Season 3 Part 1 (BD/DVD), Ensemble Stars! Part 2 (BD), Kono Oto Tomare! Sounds Of Life Season 2 (BD), My Hero Academia Heroes Rising (BD/DVD), Stand My Heroes Piece Of Truth (BD), Stars Align (BD) i Your Name Steelbook (BD). Była też zabawna sytuacja z Dr STONE Season 1 Part 2 Limited Edition (BD/DVD), bo przez jakiś czas był widoczny na sklepie, ale po chwili zniknął. Została przesunięta premiera na kolejny miesiąc. Zapowiedź widziałem i będzie super. Ogólnie to parę interesujących rzeczy tutaj mamy, ale część pojawi się w UK, skąd mam zamiar je sobie nabyć. Mamy też Paranoia Agent Steelbook (BD), ale na razie w formie exclusive dla bestbuy.com. Shout! Factory natomiast uruchomiło pre-order do My Neighbor Totoro Steelbook (BD/DVD) i Princess Mononoke Steelbook (BD/DVD). Reszta nowinek następnym razem. Przechodźmy do części głównej.
Dzisiejszym gościem honorowym jest część duga (part 2) serii Robotics;Notes od Funimation. Nie jest to wydawnictwo limitowane, ale w pewnym sensie jest aktualnie rarytasem, bo jest to pierwsze edycja (nie jakieś wznowienie zbiorcze etc.). Firma ta wypuszcza często część pierwszą (lub kontynuację, bo ostatnio coś nam mieszają chwilami) z artboxem na serię. Jest to wydanie limitowane, które szybko schodzi ze sklepów. Kontynuacja zwykle już jest edycją regularną, którą wkładamy do artboxu. Bywają wprawdzie sytuacje, gdy część druga występuje z jakimś artbookiem, więc jest też limitowana, ale to tak sporadyczne, że średnio warto sobie tym głowę zajmować. W każdym razie mamy tutaj standardową sytuację. Co trochę zabawne, aktualnie trudniej zdobyć dzisiaj omawianą część tego kompletu od tej z boxem. Wynika to ze znalezienia przez Funimation jakichś starych artboxów na magazynach i wyprzedawaniu ich za śmieszne kwoty. To tak tytułem wstępu i wyjaśnień. Zawsze mam problem z tym dokańczaniem opisu (lub kontynuacją, jeśli ktoś tak woli), który przypada mi przy części drugiej, bo większość słów wypowiem przy części pierwszej (przeleję na karty blogu). Przypomnijmy więc trochę fabułę. Koniec czerwca 2019 roku. Na całym świecie popularne staje się urządzenie zwane FonDroidem (potocznie PokeCom). Tymczasem klub robotyki, znajdujący się w liceum na wyspie Tanegashima, jest bliski zamknięcia. Kaito Yashio, będący jednym z jego dwóch członków, zupełnie nie wykazuje zainteresowania przyszłym losem klubu. W całości poświęca swój czas na pisanie programu symulacji walk robotów. Jego podejście doprowadza do szału drugiego z członków klubu, dziewczynę o imieniu Akiho, która jest jego lekkomyślną przewodniczącą. Za cel obrała sobie niedopuszczenie do zamknięcia klubu. W tym celu chce skonstruować gigantycznego robota. Pewnego dnia Kaito, pracując w parku nad swoim programem, słyszy głos tajemniczej dziewczyny. Dzięki niemu odkrywa notatkę umieszczoną w rozszerzonej rzeczywistości, zatytułowaną „Raport Kimijimy”. Dotyczy on światowego spisku, którego źródłem jest rzeczony Kou Kimijima. Tak to mniej więcej wygląda. Jak wspominałem ostatnio… A zresztą po prostu tam zerknijcie, bo nie chcę się tutaj powtarzać. Moim zdaniem seria jest bardzo przyjemna i jakoś pasuje jej oglądanie w ciepłe dni, czy akurat teraz. Potrafi zachwycić bardzo ładną kreską, przyjemnymi bohaterami i niespieszną historią. Dajcie jej szansę, a nie pożałujecie. Zastanawiam się, czy jeszcze nam jakiś tytuł z serii ze średnikiem zekranizują. W sumie i tak mam jeden do nadrobienia, więc mam co robić. Czas na jakiś opis fizycznych elementów, bo coś długi się nam ten wpis zrobił. Pod względem jakości obrazu, dźwięku czy napisów jest naprawdę nieźle. Chociaż nie jest to poziom obrazu, który można uświadczyć przy wydaniach Aniplexu. Mamy tutaj płyty w prawie wszystkich regionach, więc bez problemu oglądamy w naszych odtwarzaczach. Czas na detale dotyczące fizycznych aspektów.
IMG_0102_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 (japoński), Dolby TrueHD 5.1 (angielski) (BD), Dolby Digital 2.0 (japoński), Dolby Digital 5.1 (angielski) (DVD)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A, B nośniki BD. Płyty DVD: region 1, 2 i 4.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
12. Until You Like Something About Them
13. What a Screwed-Up World
14. Let`s Stay Like This for a Bit…
15. I`ll Let You Dream
16. I Love Giant Robots
17. The Robot Research Club Is Hereby Disbanded!.
18. The Real Gunvarrel Is Standing Right There
19. I Never Should`ve Had a Dream
20. Does She Still Like Robots?
21. Gunvarrel Forward!
22. Now It`s Time for Our Game
IMG_0121_wynik
Jak wspominałem na wstępie, mamy tutaj wydanie standardowe, ponieważ innego nie było. Ciekawostką jest obwoluta na BD-case z inną grafiką. To naprawdę nietypowa sytuacja, ponieważ zazwyczaj u Funimation mamy zwykłą powtórkę. Od razu informacyjnie dodam, że wszystkie grafiki pochodzą z japońskich wydań, co trzeba zaliczyć na plus.
IMG_0122_wynik
Tylna część, czyli aspekty techniczne i informacje ogólne. Dodatkowo parę grafik z serii.
IMG_0124_wynik
Mamy możliwość obrócenia okładki i wybrania ich alternatywnej wersji. Bardzo fajne rozwiązanie, dzięki któremu dostajemy wszystkie japońskie jej odsłony (tam pierwsza połowa tej produkcji była na nośnikach rozdysponowana w trzech partach).
IMG_0123_wynik
Czas na nośniki, czyli minimalizm w cenie. Są inne kolory dla płyt BD i DVD.
Podsumowanie: Długo oczekiwana kolejna cegiełka z uniwersum średnika, czyli po hicie zwanym „Steins;Gate”. Spotkała się chłodnym odbiorem fanów, którzy wytkali jej liczne wady. Już przy premierze miałem wrażanie, że jest to często czepianie się na siłę. Sporo czasu minęło, a mi się oglądało tę pozycję jeszcze lepiej niż tych dobrych parę lat temu. Emocję opadły i było dużo przyjemniej. Może to też zasługa oglądania tego bez tygodniowych przerw. Nie zmienia to faktu, że to świetna produkcja na lato. Trochę się tutaj śmieję, ale w tej historii jest dużo słońca, więc jakoś mi pasuje. Dzisiaj omawiana pozycja jest już trudna do zdobycia (w przeciwieństwie do części pierwszej, która się znalazła na magazynach Funimation i jest wyprzedawana), ale można szukać na serwisach aukcyjnych. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Robotics;Notes – Part 1: Limited Edition

Z drobnym opóźnieniem prezentuję wam kolejny wpis. Tak, wiem, co chcecie powiedzieć. Po raz kolejny nie udało się szybciej, ale nie traćcie wiary. To się w końcu uda. Na pewno! Chyba… W każdym razie będę się starał. Na początek stałe elementy, by zapełnić jakimiś nowinkami ten wstęp. Doszły do mnie dwie paczuszki. Wprawdzie to głównie pre-ordery mangowe, ale i tak się cieszę. Teraz już głównie czekam na jakieś komiksy i… zaginioną paczkę. Już powoli tracę nadzieję, ale co zrobić. Większy pakiet się szykuje na koniec miesiąca lub prędzej początek przyszłego. W końcu trwają urodziny sklepu rightstufanime.com, więc trzeba było ten fakt jakoś wykorzystać. Czas na nowinki wydawnicze. Podczas konwentów online Aniplex zapowiedział box PERSONA5 The Animation (BD). Wszystko fajnie, ale cena kosmiczna, a dodatków fizycznych mało. Dobrze, że Anime Ltd kupiło licencję. Viz zapowiedział JoJo’s Bizarre Adventure Set 2 (BD), czyli kolejna edycja standardowa. Sekai Project na swoim panelu ogłosiło nabycie licencji do: 9-nine-: Episode 4, KARAKARA 3, i Slobbish Dragon Princess. Dodatkowo Nekopara Vol. 4 pojawi się w listopadzie. Hoshizora no Memoria -Eternal Heart- (znane z KS) dostanie darmowy update do wersji HD. Pewnie z uwagi na liczne opóźnienia chcą się jakoś zrekompensować. Na koniec jeszcze ogłoszono wydanie se studiem Élan’s VN Please Be Happy. Swoją drogą chyba nie wspominałem, ale Frontwing niedawno zapowiedziało na lipiec tego roku Grisaia: Phantom Trigger Vol. 7 (chyba ostatnia część, bo ma być dłuższa. Chociaż to bardziej moje spekulacje niż oficjalne informacje). Czekamy na ogłoszenie edycji fizycznej do kolekcji. Na koniec zapowiedź od Waneko, czyli manga Chainsaw Man od Tatsuki Fujimoto. Shounen, ale jakiś mniej znany, chociaż z opisu przypomina znane klasyki. W sumie może być ciekawie. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowane wydanie od Funimation pierwszej części (part 1) serii Robotics;Notes. Mam ten pakiet już od sporego czasu, a nabyłem go po jakiejś śmiesznej cenie na eBay. Pamiętam, że jakiś sprzedawca oferował tylko part drugi, ale nagle mi odpisał, iż w sumie ma też pierwszy, więc dorzuci go gratisowo. Cieszyłem się i to bardzo, bo kupienie kompletu nie było w tamtym czasie łatwą sprawą. Co zabawne, parę miesięcy temu (czyli zdecydowanie później niż ja nabywałem) było to zdecydowanie prostsze, chociaż nie przepłaciłem. Zresztą kto mógł przewidzieć, że nagle Funimation znajdzie na magazynach pełno limitowanych edycji starych wydawnictw i postanowi je wyprzedawać za grosze. Swoją drogą się przy tym trochę obłowiłem, o czym kiedyś opowiem. Wracając do dzisiejszego gościa honorowego… Uniwersum serii ze średnikiem w tytule jest dosyć specyficzne, ponieważ poszczególne części niewiele się ze sobą łączą, pomijając tego samego autora (są na podstawie visual novel, gdyby ktoś nie wiedział) i powiedzmy świata pełnego nowoczesnej elektroniki czy niedalekiej przyszłości i problemów z nią związanych. Najsłynniejszą odsłoną jest oczywiście kapitalny Steins;Gate (którego do dzisiaj wam nie opisałem… Trzeba to w końcu nadrobić). Wielokrotnie nagradzany, w oczach fanów właściwie idealna seria i wysoko oceniana na serwisach wszelakich. Oczywiście wielu oczekuje jakichś kontynuacji (która nawet powstała, ale o tym innym razem) czy odsłon z nią jakoś powiązanych – z tego samego uniwersum dla przykładu. Tutaj pojawia się pewien problem. Wielu niestety nie przekonało się do tych serii z uniwersum „średnika” (mimo dawania im szansy). Wytyka im przeróżne wady, które według nich dyskwalifikują te odsłony. Nie inaczej jest i z dzisiejszym gościem honorowym, który nie spotkał się ze świetnym odzewem (chociaż też nie był jakoś tam wyszydzany. Bardzo nazywany zwykłym przeciętniakiem). Moim zdaniem niesłusznie. Tak, gorszy jest od Steins;Gate, ale nie znaczy to, że nie jest wart poświęcenia mu czasu. Może trochę o fabule. Oto klub robotyki, w składzie Kaito Yashio i Akiho Senomiya, podjął się zadania ukończenia wielkiego mecha budowanego przez ich poprzedników w lotniczym hangarze. Na drodze stają im różnorakie trudności, od problemów finansowych przez prawa fizyki, po groźbę rozwiązania klubu, jednak bohaterowie wraz z dokooptowanymi po drodze nowymi członkami próbują je przezwyciężyć. Równolegle do ich przygód rozwija się wątek znajdowanych przez Kaito „Raportów Kimijimy”, mówiących o tajemniczym spisku zagrażającym całej ludzkości… [tanuki.pl]. Te dwa osobne wątki to jeden z zarzutów dla serii, ponieważ właściwie do prawie samego końca się nie przeplatają między sobą. Istnieją jakby osobno. Mnie to rozwiązanie w ogóle nie przeszkadzało. Wręcz mi się podobało (czyli dla innych wada była dla mnie plusem), bo mieliśmy zróżnicowane wątki w obrębie jednego serialu. Kolejnym świetnym aspektem jest grafika i animacja – niezwykle wręcz dopracowana. Widać tutaj budżet serii. Piękna gra świateł i kolorystyka. Pewnie wielu wie, ale jest to adaptacja gry (w sumie o tym wspominałem, ale ta visual novel miała też elementy arcade – zręcznościowe) i czasem to widać. Podczas zbierania tych raportów bohater musi … wykonywać jakieś aktywności, co przypomina trochę grę. Nie nazwałbym to jakąś wielką wadą, ale wspomnieć chciałem. Podobali mi się też bohaterowie. Przewodnicząca klubu robotyki to standardowa postać kipiąca energią (taka Haruhi Suzumiya), a główny bohater jest jej rozsądkiem – leniwy i nic mu się nie chce (Kyon), ale podążą za dziewoją, bo się znają od dziecka. Mamy tutaj jeszcze osobę skrytą, która jest obeznana z robotyką wszelaką – naukowiec pełną gębą (czyżby Yuki Nagato?). Zaraz, stop jakiś znajomy skład mi się tu zbudował. Czy to coś złego? Sam nie wiem, mnie to nie przeszkadzało (tamten skład był kapitalny, więc twórcy go zapożyczają). Myślę, że największą wadą jest fakt, że brakuje tutaj jakiegoś wybuchowego finału – coś perfidnie do zapamiętania i nieoczekiwanego. Tego fanom tu brakowało, a jednak oczekiwania były spore. Nie rozczarowałem się, dlatego między innymi widzicie tę recenzję. Radzę dać szanse, bo to naprawdę fajna seria, która się broni. Czas na jakiś opis fizycznych elementów, bo coś długi się nam ten wpis zrobił. Pod względem jakości obrazu, dźwięku czy napisów jest naprawdę nieźle. Chociaż nie jest to poziom obrazu, który można uświadczyć przy wydaniach Aniplexu. Mamy tutaj płyty w prawie wszystkich regionach, więc bez problemu oglądamy w naszych odtwarzaczach. Czas na detale dotyczące fizycznych aspektów.
IMG_0116_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 (japoński), Dolby TrueHD 5.1 (angielski) (BD), Dolby Digital 2.0 (japoński), Dolby Digital 5.1 (angielski) (DVD)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A, B nośniki BD. Płyty DVD: region 1, 2 i 4.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. Because Gunvarrel Is Waiting
2. Because of Dreams, Hopes and Passion
3. Tanegashi Accel Impaaaact!
4. Let`s Build a Giant Robot of Justice Together
5. May I Call You „Brother”?
6. It`d Be Sad to Have a Dream End
7. Thank You Berry Much
8. I`m Nae Tennoji! Nice to Meet You!
9. Because It`s the Product of Our Blood, Sweat, and Tears
10. A Robot That Only We Can Build
11. The Flag Has Been Cleared
IMG_0117_wynik
Mamy tutaj dosyć standardowe wydanie sprzed pięciu lat dla Funimation. Co to właściwie znaczy? Artbox na serię i płyty w pudełkach BD-case. Taki standard, który ładnie wygląda w kolekcji, ale nie oferuje jakiś tam dodatków. Akurat tutaj jednak się trafiły karty danych lub pocztówki z opisami, jeśli ktoś tak woli.
IMG_0118_wynik
Przednia część okładki, czyli powtórka z artboxu. Od razu informacyjnie dodam, że wszystkie grafiki pochodzą z japońskich wydań, co trzeba zaliczyć na plus.
IMG_0119_wynik
Tylna część, czyli aspekty techniczne i informacje ogólne. Dodatkowo parę grafik z serii.
IMG_0120_wynik
Czas na nośniki, czyli minimalizm w cenie. Są inne kolory dla płyt BD i DVD.
IMG_0125_wynik
Mamy możliwość obrócenia okładki i wybrania ich alternatywnej wersji. Bardzo fajne rozwiązanie, dzięki któremu dostajemy wszystkie japońskie jej odsłony (tam pierwsza połowa tej produkcji była na nośnikach rozdysponowana w trzech partach).
IMG_0127_wynik
Czas na jedyny dodatek fizyczny, czyli karty postaci lub pocztówki informacyjne. Jest ich sześć i prezentują się bardzo przyjemnie. Zawsze coś więcej niż sam artbox.
IMG_0126_wynik
Macie fotkę i sobie poczytajcie.
Podsumowanie: Długo oczekiwana kolejna cegiełka z uniwersum średnika, czyli po hicie zwanym „Steins;Gate”. Spotkała się chłodnym odbiorem fanów, którzy wytkali jej liczne wady. Już przy premierze miałem wrażanie, że jest to często czepianie się na siłę. Sporo czasu minęło, a mi się oglądało tę pozycję jeszcze lepiej niż tych dobrych parę lat temu. Emocję opadły i było dużo przyjemniej. Może to też zasługa oglądania tego bez tygodniowych przerw. Nie zmienia to faktu, że to świetna produkcja na lato. Trochę się tutaj śmieję, ale w tej historii jest dużo słońca, więc jakoś mi pasuje. Co ciekawe, dzisiaj opisywana wersja jest ciągle możliwa do zdobycia. Po latach Funimation znalazło jakieś kopie w magazynach i sprzedaje je za śmieszne kwoty (wspominałem o tym wcześniej w sumie). To zdecydowanie ostatnia szansa na zdobycie swojej kopii (przynajmniej w dobrej cenie). To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Star Blazers Space Battleship Yamato 2199: Part 2

Planowany na wczoraj, pojawia się dzisiaj. Trzeba przyznać, że nie jest aż tak duże opóźnienie względem chociaż zamiarów. W każdym razie co jakiś czas macie do poczytania moje wypociny, więc uznajmy, że nie jest tak źle. Przechodząc do właściwej części, bo nie ma co się użalać nad swoim losem, zacznijmy od nowinek zakupowych. W piątek dostałem swoje mangi z pre-orderów i wyglądają, ogólnie rzecz biorąc, niesamowicie. Jeszcze nie zacząłem czytać, bo coś innego musiałem skończyć. Przy dobrych wiatrach ta długo oczekiwana chwila nastąpi jutro. Kolejne paczuszki powoli do mnie zmierzają, a jedna czeka na wysyłkę. W każdym razie coś się powinno w tym tygodniu pojawić. Czas na nowinki wydawnicze. Firma Alternative Fox wydaje dosyć niespodziewanie winyl Aile De Honnêamise – Royal Space Force Ryuichiego Sakamoto. Dobra rzecz, dopisuję do planów zakupowych. Kolejny winyl to: Ghost In The Shell: SAC_2045 od Victor Entertainment. Spore zaskoczenie. Muszę dokończyć seans serii na Netflix i posłuchać tych kawałków. Z tymi soundtrackami na czarnej płycie z Japonii jest tak, że bierze się w okolicach premiery lub w ogóle, bo zanikają bezpowrotnie. Dawno nie było nowinek figurkowych, więc postanowiłem dzisiaj nadrobić temat. KADOKAWA zapowiedziała kolejną odsłonę figurki KDcolle Date A Live III Kurumi Tokisaki White Cat Ver. 1/7, ques Q natomiast Fate/Grand Order Lancer/Scathach Heroic Spirit Formal Dress 1/7, Max Factory uraczy nas Character Vocal Series 01 Hatsune Miku The First Dream Ver. 1/8, a od Shine dostaniemy Hatsune Miku GT Project Racing Miku 2019 Ver. Side Key Visual 1/7. Na koniec najlepsze, które mnie najbardziej interesują, czyli te od FREEing: B-STYLE Senjou no Valkyria DUEL Selvaria Bles Bunny Ver. 1/4 i B-STYLE Kaguya-sama: Love Is War -The Geniuses’ War of Love and Brains- Chika Fujiwara Bunny Ver. 1/4. Zacieram ręce szczególnie na drugą z wymienionych. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest część druga zestawu Star Blazers Space Battleship Yamato 2199 w wersji standardowej od Funimation. Tak w sumie to innej nie ma, ale dla porządku ją tak określiłem. W przeciwieństwie do powiedzmy Anime Ltd, Funimation zazwyczaj stosuje następujące rozwiązanie. Część pierwsza posiada edycję specjalną/limitowaną, która jest zaopatrzona w box na serię oraz jakieś dodatki. W przypadku drugiej mamy tylko odcinki w standardowym BD-case. Tak jest i tym razem, dlatego mniej tutaj aspektów kolekcjonerskich. W tych rozwiązaniach część pierwsza zazwyczaj bardzo szybko się wyprzedaje, więc trzeba się spieszyć z jej zakupem. Nie inaczej było i tym razem, ponieważ dzisiaj opisywane wydanie ciągle jest jeszcze dostępne, a o pierwszym parcie z limitowanym boxem można tylko pomarzyć z oficjalnej dystrybucji. Pozostają już tylko jakieś serwisy aukcyjne lub szykanie po forach i nabywanie od fanów. Sam nabyłem swoją kopię podczas wyprzedaży rok temu za jakąś śmieszną kwotę. Z tym opisem kontynuacji… Przy części drugiej jakiejś serii zawsze mam ten problem, że fabułę raczej przybliżam już za pierwszym podejściem i jeśli od połowy znacząco się nie różni, trudno się skupić na czymś nowym. Ale jakoś sobie poradzimy. Przypomnijmy ją nieco. Jak na porządną space operę przystało, dostajemy tutaj fascynującą podróż w nieznane. Członkowie załogi dowodzonej przez Juuzou Okitę, weterana kosmicznych wojaży, muszą się zmagać z najróżniejszymi problemami tak długiej wyprawy. Kadrę stanowią w znacznej części bardzo młodzi ludzie, którzy zostali przydzieleni do misji ze względu na śmierć większości oryginalnie planowanych członków w wyniku bombardowania wroga (kolejne fajne wytłumaczenie w remaku, którego brakowało w oryginale). Za sterami „Yamato” zasiada więc Daisuke Shima, najlepszy kumpel Susumu Kodaia, który na statku przejął odpowiedzialność za dowodzenie obroną i atakiem. Jeszcze młodsza od nich Yuki Mori zostaje przydzielona do obsługi radaru. Stanowisko pokładowego inżyniera zajmuje Shirou Sanada. Doktor Sado otrzymał tym razem do pomocy nową pielęgniarkę, Makoto Haradę. Tak młoda i zorganizowana w naprędce załoga musi oczywiście powodować liczne problemy. Bohaterowie są niedoświadczeni i niedojrzali, co na starcie wpływa na morale, stosunki międzyludzkie i efektywność działania. Zostało to bardzo dobrze ukazane, w wyważony i nieprzesadzony sposób, tak jak miało to miejsce przed czterdziestoma laty. Wycięto za to masę nieprzemyślanych pomysłów związanych z bohaterami, między innymi powiązanie doktora Sado z weterynarią. Seria wzbogaciła się też o retrospekcje i poświęcenie uwagi przeszłości wielu członków załogi, wyjaśniając ich osobistą sytuację, co pozytywnie wpłynęło na odbiór całości. Oczywiście, jak to w przypadku takich remake’ów bywa, nie zabrakło tutaj zmiany płci jednej z postaci: Akira Yamamoto, pilot z jednostki kosmicznych myśliwców, stał się uroczą kobietą. Z mojej perspektywy tę zmianę muszę ocenić zdecydowanie pozytywnie, biorąc pod uwagę, że twórcy przemyśleli charakter tej postaci i jej rolę jako członka załogi „Yamato” [tanuki.pl]. Ogólnie to sporo się dzieje, historia jest niesamowita. Bohaterowie zapadają w pamięć i kibicujemy im od samego początku. Do tego świetna muzyka, klimat itd. Trudno właściwie coś zarzucić. Kapitalna pozycja i tyle. Więcej detali przy opisie części pierwszej, bo już nie chciałem się tu powtarzać. Czas na więcej aspektów wydania od strony technicznej. Dyski mają region naszych odtwarzaczy, więc oglądamy bez problemu. Pod względem jakości obrazu jest przynajmniej bardzo dobrze. Naprawdę nie odstaje na tym polu wydaniu japońskiemu, więc brawa dla Funimation. Bardzo mnie to cieszy, bo serię uwielbiam. Na nośniki DVD tylko spoglądnąłem, więc nie ocenię jakoś dokładnie, ale wyglądały w porządku. Napisy są poprawioną wersją dostępnych w wydaniu japońskim i ogólnie rzecz biorąc, są całkiem zgrabne. Doszły też translacje piosenek. Czas na detale.
IMG_0319_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 (japoński), Dolby TrueHD 5.1 (angielski)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: płyty BD: A/B. Płyty DVD: region 1, 2 i 4.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
14. The Whisper of the Witch
15. Point of No Return
16. A Choice for the Future
17. Out of the Forest of Memory
18. Over the Black Light
19. They`re Coming!
20. Under a Rainbow Sun
21. Prison Planet 17
22. The Planet That We Head For
23. One Man`s War
24. The Distant Promised Land
25. The Forever War
26. Memories of the Blue Planet
IMG_0320_wynik
Jak wspomniałem już na samym początku, mamy tutaj standardowe wydanie. Nie było innego, ponieważ wkładamy je do limitowanego boxu z części pierwszej. Jedynie zostało wzbogacone w obwolutę, która jest powtórzeniem okładki i nie mieści się w środku, więc już sobie darowałem fotki. W środku mamy tylko dyski i ulotkę z kodem do pobrania odcinków. Oddałem go znajomemu z USA.
IMG_0321_wynik
Płyty ponownie mają różne nadruki, jeśli chodzi o nośniku BD i DVD, co cieszy jakimś urozmaiceniem. Pod względem jakości materiałów jest bardzo dobrze.
Podsumowanie: Remake kultowego klasyka spod ręki oryginalnego twórcy w osobie Leijiego Matsumoto, który został dopracowany w każdym szczególe. Zadowoli wyjadaczy serii, jak i tych, którzy się od niego odbili z uwagi na pewne niedociągnięcia (lub graficznie ich odpychał). Klasyk ten otrzymuje śliczne wydanie, któremu trudno coś zarzucić. Czy trzeba czegoś więcej na rekomendację? Nie zastanawiałem się nawet chwili nad zakupem. Ciągle dostępne. Istnieje też wersja standard z kompletną serią w USA oraz została zapowiedziana w UK. Jeśli ktoś stracił możliwość zakupu boxu i nie chce przepłacać, warto przemyśleć.  To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Star Blazers Space Battleship Yamato 2199: Part 1 – Limited Edition

No niestety ponownie trafiło nam się drobne opóźnienie. Co ja z nimi mam? Człowiek się stara coś przyspieszyć, a wszystko staje przeciwko niemu. Najzabawniejsze jest to, że dzisiaj też ledwo dałem radę. Dobra, nie ma co płakać nad swoim losem, lecimy z tematem. Na początek moje nowinki zakupowe. Nic do mnie nie dotarło, ale niebawem powinny się pojawić jakieś mangi i prawdopodobnie mój ukochany box. Napisałem „prawdopodobnie”, bo coś się sprzedawca nie spieszy zbytnio z wysyłką. Trzeba będzie go pogonić. Czas na nowinki wydawnicze. MVM Entertainment podało daty premier na trzeci kwartał tego roku i przy okazji pojawiły się pewne nowości: Muv-Luv Alternative: Total Eclipse (BD), Ground Control to Psychoelectric Girl (BD), Fate/Zero (BD/DVD – prawdopodobnie osobne zestawy), Domestic Girlfriend (BD), Mysteria Friends: Collector’s Edition (BD), Nobunaga the Fool: Complete Collection (BD), O Maidens In Your Savage Season (BD), Revue Starlight: Collector’s Edition (BD) i Rascal Does Not Dream of Bunny Girl Senpai: Standard (BD). Większość z tego mam w lepszych wersjach lub zapowiedziane są w USA. Trzeba będzie je porównać. Dodatkowo dosyć niespodziewanie Anime Ltd dodało do swojego katalogu Terror in Resonance: Collector’s Edition (BD). Mam wersję ultimate, więc sobie daruję, ale ciekawa zagrywka. Kolejne niusy następnym razem. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest część pierwsza zestawu Star Blazers Space Battleship Yamato 2199 w wersji limitowanej od Funimation. Zanim zacznę właściwą recenzję czy nawet opisywanie tej produkcji, parę słów wstępu. Uchuu Senkan Yamato 2199 to remake oryginalnej serii telewizyjnej z 1974 roku. Osoby ją znające już po pierwszych odcinkach (czy przeczytaniu tekstu na tym blogu) zrozumieją, że założenia fabularne są jedynie nieznacznie zmienione. Twórczość Leijiego Matsumoto nie jest czymś łatwo przyswajalnym dla dzisiejszego widza. Wiele elementów w niej zawartych jest po prostu przestarzałych i nie nadaje się do wykorzystania obecnie. Czy jednak da się zrobić na nowo serię sprzed niemal czterdziestu lat w taki sposób, żeby była interesująca dla współczesnego widza? Tego trudnego zadania podjęły się studia AIC oraz XEBEC. Dobra, wyjaśnienia tej pozycji mamy za sobą. Zanim przejdę do opisu serii, trochę o zakupach itp. Nie wiem, czy osoby czytające ten blog wiedzą (jeśli nie, zaraz się to zmieni), ale jestem wielkim fanem Leijiego Matsumoto. Widziałem chyba wszystkie serie od tego pana, jestem współzałożycielem fansuberskiej grupy Maszyniści, która przetłumaczyła tę pozycję na rodzimy język lata temu itd. Nie, żebym się chwalił, chciałem nakreślić, że wszelkie produkcje darzę sentymentem i są mi bliskie. Dodatkowo może je oceniam trochę wyżej przez ten fakt (nie dostrzegam pewnych błędów lub je wybaczam. Przy okazji starszej produkcji trochę opowiem, jak należy na nie patrzeć. Dzisiaj by to nie pasowało, bo pewien jego charakterystyczny styl występował tylko w klasycznych odsłonach. Dzięki mojemu drobnemu opisowi część może się przekonać lub lepiej zrozumieć to uniwersum. Wszystko w swoim czasie). W każdym razie nabyłem tę pozycję podczas letnich wyprzedaży rok temu i był to krok słuszny, ponieważ edycja limitowana zniknęła wtedy bezpowrotnie. Szkoda by było, bo wydanie to zacne, a seria, jak wspominałem, szczególna dla takiego fana, jakim się sam nazwałem. Może teraz trochę o tej produkcji. W roku 2199 ludzkość po raz pierwszy ściera się z rasą Obcych, Gamillas. W obliczu ogromnej przewagi wroga ponosi sromotną klęskę. Po utracie kontroli nad zewnętrznymi planetami Układu Słonecznego traci również Marsa, a na Ziemię zaczynają spadać meteoryty wystrzeliwane przez nieprzyjaciela, niosące olbrzymie ilości substancji radioaktywnych i trujących i wyniszczające powierzchnię Błękitnej Planety. Żeby przetrwać, populacja ludzka zostaje zmuszona do skrycia się w podziemnych miastach, jednakże i to okazuje się jedynie tymczasowym rozwiązaniem. Narastające problemy z żywnością, wodą, a także radioaktywnym promieniowaniem wdzierającym się coraz głębiej w grunt sprawiają, że ludzkości pozostaje jedynie rok do całkowitej zagłady. Tymczasem w okolicach Plutona żołnierze floty wysłanej tam jako dywersja walczą z przeciwnikiem, nie mając pojęcia, że zostali wysłani na pewną śmierć. Celem akcji jest odwrócenie uwagi wroga od jednego statku, który mają przejąć w okolicach Marsa dwaj piloci, Susumu Kodai oraz Daisuke Shima. Niestety tajemniczy statek wskutek uszkodzenia rozbija się na powierzchni Czerwonej Planety, a pozaziemska istota na jego pokładzie nie przeżywa wypadku. Jednakże Susumu przejmuje tajemniczą kapsułę, która, jak się później okazuje, jest brakującym ogniwem jedynej nadziei ludzkości na przetrwanie. Kluczem, który pozwoli na bohaterską podróż w poszukiwaniu ratunku dla ludzkości. Tak zaczyna się wyprawa kosmicznego statku „Yamato” ku nieznanej planecie Iskandar, leżącej w Wielkim Obłoku Magellana, o której Ziemianie dowiedzieli się z wcześniejszego przekazu jej władczyni. Odległość tejże planety od Ziemi wynosi 118 000 lat świetlnych. Rzeczona władczyni, Starsha przesyła jednak tylko projekt silnika, umożliwiającego przekroczenie prędkości światła dzięki wykorzystaniu przeskoków przez tunele czasoprzestrzenne. Ludzkość zostaje więc wystawiona na próbę, najpierw zbudowania silnika, a później przetrwania podróży przez tereny kontrolowane przez przeciwnika… [tanuki.pl] Jak większość obeznana ze starą wersją pewnie zauważyła, główne założenia serii pozostały bez zmian. Oczywiście takich porównań nie może dokonać osoba, która oryginału nie zna. Od razu uspokajam, nie jest wymagana jego znajomość do seansu. Wszystko tutaj jest dokładnie nakreślone, więc bez obaw. W każdym razie główna oś fabularna jest bez zmian, ale nie jest to zwykły remaster. Wiele wątków dotyczących określonych eskapad podczas podróży do celu zostało zmienionych. Do tego dochodzą wszelakie poprawki czy nadanie głębszego sensu pewnym rozwiązaniom fabularnym. Przykładowo: w pierwowzorze w pewnym momencie bez słowa wyjaśnienia zmienia się kolor skóry najeźdźców. Zupełnie, jakby twórca zdał sobie sprawę, że są zbyt podobni. Były powszechne salwy śmiechu z tym związane. W tej wersji jest wytłumaczone, czemu się tak dzieje. Mało tego, jest związany z tym większy wątek, który rozwija serię w aspekcie historii najeźdźców i ich kultury. To tylko jeden z przykładów, które się tutaj pojawiają powszechnie. Dodać do tego warto więcej osób płci pięknej na pokładzie Yamato, więc już nie jest pełen facetów i jednej Yuki – wiem, wiem, w domyśle reszty nie pokazywali, ale wiadomo, jak to wyglądało. Dobra, te aspekty mamy za sobą. Co mogę powiedzieć o tej serii czy remasterze samym w sobie? Jest genialny. Naprawdę seans mnie wciąga bez reszty i utwierdza w przekonaniu, że uwielbiam produkcje od tego twórcy czy oglądanie anime samego w sobie. Naprawdę trudno mi się tu do czegokolwiek przyczepić. Genialna realizacja, postacie, fabuła, muzyka… Dosłownie wszystko jest wspaniałe. Gorąco polecam każdemu bez wyjątku. Przejdźmy w końcu do jakichś aspektów technicznych, a potem opinii o wydaniu. Seria została podzielona na dwie części, co przy tej liczbie odcinków i standardzie Funimation nie jest niczym nowym. Na pochwałę zasługują dodatki, które zaraz opiszę. Brakuje tutaj tylko filmu, który dzieje się w końcowej fazie serii. Fabuła jego jest wpleciona w historię przed końcowym odcinkiem. Nie dziwi jego brak w tym wydaniu, ponieważ pojawił się później. Inna sprawa, że dalej go nie ma w dystrybucji, co mnie niezwykle smuci. Dyski mają region naszych odtwarzaczy, więc oglądamy bez problemu. Pod względem jakości obrazu jest przynajmniej bardzo dobrze. Naprawdę nie odstaje na tym polu wydaniu japońskiemu, więc brawa dla Funimation. Bardzo mnie to cieszy, bo serię uwielbiam. Na nośniki DVD tylko spoglądnąłem, więc nie ocenię jakoś dokładnie, ale wyglądały w porządku. Napisy są poprawioną wersją dostępnych w wydaniu japońskim i ogólnie rzecz biorąc, są całkiem zgrabne. Doszły też translacje piosenek. Czas na detale.
IMG_0314_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 (japoński), Dolby TrueHD 5.1 (angielski)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: płyty BD: A/B. Płyty DVD: region 1, 2 i 4.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. Messenger of Iscandar
2. Toward a Sea of Stars
3. Escape from the Jupiter Sphere
4. Gravestone on a Frozen Field
5. The Trap on All Sides
6. The Sun Sets on Pluto
7. Farewell to the Solar System
8. Wish Upon a Star
9. Clockwork Prisoner
10. Graveyard of the Universe
11. A World I Once Saw
12. What Lies Beyond
13. The Wolf from Another Dimension
IMG_0315_wynik
Jak sama nazwa limited edition sugeruje, mamy do czynienia z ograniczonym nakładem. Wspomniałem, że opisywane dzisiaj wydawnictwo zostało już wyprzedane, więc wszystko się zgadza. Takie perełki zazwyczaj dostają bardzo ładne wydania, które dodatkowo zachęcają do zakupu. Nie inaczej było i w tym wypadku. Dostajemy śliczny artbox z efektem, który widać pod światłem (trzeba poruszać). Do tego artbook, płyty z odcinkami, pocztówki i miejsce na część drugą. Całkiem przyjemnie, a wszystko świetnie przygotowane.
IMG_0316_wynik
Pierwszym elementem fizycznym jest BD-case z płytami. Okładka pochodzi z wydania japońskiego i prezentuje się bardzo dobrze.
IMG_0317_wynik
Tylna jej część, czyli specyfikacja i trochę opisu.
IMG_0318_wynik
Podgląd płyt. Na pochwałę zasługuje fakt różnych etykiet w przypadku nośników BD i DVD. Zawsze coś nowego.
IMG_0322_wynik
Pierwszym dodatkiem fizycznym jest artbook na czterdzieści stron w twardej oprawie. Został przygotowany bardzo dobrze i aż mi szkoda osób, które go nie otrzymają, bo taki jest świetny. Mamy tutaj informacje o załodze, samym okręcie czy zwyczajne grafiki koncepcyjne lub arty. Wszystko świetnie przygotowane.
IMG_0323_wynik
Podgląd zawartości, czyli opis Yuki. Bardzo mi się podoba projekt tego artbooka.
IMG_0324_wynik
Jeszcze jedna fotka ze środka, ponieważ nie mogłem się powstrzymać.
IMG_0325_wynik
Kolejnym dodatkiem ze środka są cztery pocztówki. Ogólnie rzecz biorąc grafiki śliczne i jestem bardzo zadowolony, ale jest drobny zarzut. Występują też w artbooku, więc jest to trochę powtórzenie.
IMG_0101_wynik
Ostatnim dodatkiem fizycznym jest kartonik, który rezerwuje miejsce na część kolejną. Standard w przypadku takich wydawnictw, ale tym razem nawet ładnie przygotowany. Pokazuję w formie ciekawości.
Podsumowanie: Remake kultowego klasyka spod ręki oryginalnego twórcy w osobie Leijiego Matsumoto, który został dopracowany w każdym szczególe. Zadowoli wyjadaczy serii, jak i tych, którzy się od niego odbili z uwagi na pewne niedociągnięcia (lub graficznie ich odpychał). Klasyk ten otrzymuje śliczne wydanie, któremu trudno coś zarzucić. Czy trzeba czegoś więcej na rekomendację? Nie zastanawiałem się nawet chwili nad zakupem. Aktualnie bardzo trudne do zdobycia w tej wersji. Jeśli bardzo ją chcecie, musicie się nastawić na poszukiwania na aukcjach i raczej wysokie kwoty. Pozostaje jeszcze edycja standardowa. Kurczę, muszę w końcu nabyć drugi sezon tej niesamowitej historii. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] High School DxD Season 4 HERO Limited Edition

Z lekkim poślizgiem prezentuje wam kolejny wpis. Miał się pojawić wczoraj, ale coś mi się nie udało. W każdym razie już na salonach, jak to mawiają. W międzyczasie dotarły do mnie dwie paczuszki – w dodatku jedna ominęła wszelkie sprawie dodatkowej płatności, więc jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu spraw – była w teorii na granicy, a nawet lekko za nią. Wirus szaleje na świecie i sieje spustoszenie (a już na pewno będą efektu długofalowe, które dopiero poznamy), ale sklepy różnego typu prezentują nam sporo promocji lub przecen (czasem są związane z niedotrzymywaniem terminów – dostałem od amazonu kupon – kartę gift o wartości 10GBP – bardzo miło z ich strony). W każdym razie można się w pewnym sensie obłowić, jeśli ktoś nie ucierpiał na aktualnej sytuacji pod względem zarobkowym. Mam nadzieję, że moi czytelnicy (i oczywiście wszystkim tego życzę) nie mają problemów, to mogą korzystać. Nawet fajnie to robić, bo ma się trochę poczucie, że się ratuje te sklepy – pewnie bez powodu te obniżki się nie pojawiają. W każdym razie kolejne wyprzedaże za rogiem i może być ciężko się powstrzymać. Z zapowiedzi mamy kontynuacje winyli od Ghibli: Princess Mononoke OST, Princess Mononoke Image Album, Spirited Away OST i Spirited Away Image Album. Na razie w wielu miejscach nie jest dostępne, ale się to pewnie niebawem zmieni. Fajnie, fajnie, ale cenowo będą pewnie drugie jak poprzednie, więc jest ciężko. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowane wydanie od Funimation serii High School DxD Season 4 HERO. Z góry was przepraszam, że zaczynam od recenzowania tej już czwartej odsłony. Wynika to między innymi z faktu, że niedawno ją oglądałem, więc jestem na świeżo i porobiłem fotki. Tak, mam kolekcję wszystkich odsłon i jestem z tego dumny. Dobra, trochę sobie tu żartujemy, ale mimo wszystko lubię tę serię. Przyjemnie się ją ogląda, chociaż chwilami mam taki dziwny „wtf” na twarzy i sobie myślę „co ja pacze”. Zacznijmy może trochę od początku, bo takie nagromadzenie różnych myśli się tu pojawia, chociaż są one na tym blogu dosyć często (czas było się przyzwyczaić). Różne były opinie o tej odsłonie, więc skontruję je ze swoimi odczuciami już za chwilę, ale nie ulega wątpliwości, że pod względem wydania wypadło zdecydowanie najlepiej. Do tego stopnia, że prawie by mi się nie udało jej kupić, czego bym żałował (i pewnie koniec końców przepłacił). Trafiło się jednak na amazonie jakąś ostatnią kopię, która po długiej wędrówce trafiła do mnie. Może teraz trochę o tej serii, a potem od razu przejdziemy do opisu wydawnictwa czy dodatków (trzeba zachować jakiś porządek). Od razu uprzedzam, że będę tutaj streszczał czy bardziej nakreślał fabułę tego czwartego sezonu, a nie opisywał, co się działo do jego momentu i w trakcie. Kiedyś tam… Gdy już porobię masę recenzji, można sobie będzie poczytać wcześniejsze. Z powodu domniemanego konfliktu dotyczącego jakości trzeciego sezonu między studiem TNK i autorem powieści, tym razem ekranizacją zajęło się studio Passione. Zawarte zostały w niej wydarzenia z dziewiątego i dziesiątego tomu powieści. Serię poprzedza odcinek oznaczony numerem zero o tytule „High School DxD Hero: Taiikukan-ura no Holy”, który przedstawia alternatywną historię ostatnich trzech odcinków trzeciego sezonu. Wszystko po to, by historia nie odbiegała od tej znanej z LN. Zaraz po tym wprowadzeniu… Issei (główny bohater) i reszta drugoklasistów udają się na szkolną wycieczkę do Kioto. W czasie podróży pociągiem chłopakowi udaje się wkroczyć w otchłanie Boskiego Daru, gdzie spotyka jednego ze swoich poprzedników, który wręcza mu pudełko odblokowujące w pełni możliwości Boskiego Daru (jego broń). Podczas pobytu w Kioto, Issei zostaje zaatakowany przez kilka youkai przewodzonym przez Kunou, która uznała go za osobę odpowiedzialną za porwanie jej matki, Yasaki, przywódczyni youkai. Nieporozumienie udaje się jednak wyjaśnić, ale wkrótce potem Issei wraz z przyjaciółmi stają twarzą w twarz z porywaczami Yasaki, czyli Frakcją Bohaterów przewodzoną przez Cao Cao. Tak mniej więcej wygląda fabuła w tej odsłonie, a właściwie jej część, bo całości nie będę tu streszczał przecież. Oczywiście dostaniemy tutaj masę fanserwisu, jakichś walk, nagich dziewoi, humoru… Wspominałem o goliźnie? Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na pewną sprawę – będzie to też w sumie wada. W sumie to na dwie, ale o tym zaraz. Po pierwsze ten odcinek zerowy, który wprowadza nas na nowe tory fabularne. Zamysł może i był dobry, ale wykonanie nie bardzo. Animacyjnie średnio, fabularnie bez szału i jeszcze trochę głupkowato. Słowem… Fani rozczarowani, a część nawet rezygnowała po jego zobaczeniu z seansu dalszej części. Zawsze daję szansę dalej, nie poddaję się tak szybko i to owocuje całkiem dobrą kontynuacją, więc radzę się nie zrażać. Do twórców jednak zarzut pozostaje, bo o ile rozwiązanie mieli może i dobre (oraz intencje), tak wykonanie po łebka. Kolejna sprawa to ten „Cyckowy Smok” i dzieciaki, które wykrzykują tę nawę w serii… To już mogli sobie darować. Poziom tej akcji był dosyć niskich lotów. Na koniec sobie zostawiam samą grafikę i nowy wygląd – w sumie nie wiem, skąd się bierze ten hejt – mnie się tam podobało, ale było trochę inaczej. Czy to źle? Nie powiedziałbym. Czy dobrze, że zmienili? Też w sumie nie, bo mogli się już trzymać. Tyle ode mnie. Sama seria moim zdaniem przypadnie do gustu fanom wcześniejszych odsłon, jeśli się do tej pory nie zrazili. Mnie nawet chyba bardziej podeszło od tego sezonu trzeciego. Wyprawa do Kioto przyjemnie wypada, a nowe bohaterki zdecydowanie są na plus. Dobra, czas na opis wydania, bo jest o czym gadać. Pod względem napisów mamy tutaj dosyć standardowy poziom Funimation, który zawsze mnie zaskakuje pozytywnie na płytach, bo jednak coś poprawiają w stosunku do streamu. Swoją drogą gdzieś czytałem, że na dyskach DVD jest bez poprawek. Szczerze? Aż mi się wierzyć w to nie chce, ale ta firma już nie takie akcje odstawiała. Mam wręcz wrażenie, że chcą ubić ten nośnik (w sumie mi on niepotrzebny). Jakość kodowania i audio jest bardzo dobra – naprawdę wszystko ładnie wygląda, nie ma problemów z brandingiem czy nasyceniem barw. Zdecydowanie na plus. Natomiast jest drobna wada w stosunku do wcześniejszych wydań – brak regionu naszych odtwarzaczy, więc trzeba się posiłkować programami lub sprzętem z multiregionem. Czas na detale.
IMG_0296_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 5.1 (angielski), Dolby TrueHD 2.0 (japoński) (BD); Dolby Digital 5.1 (angielski), Dolby Digital 2.0 (japoński) (DVD)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: Płyty BD: region A. Płyty DVD: region 1.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
0. Holiness Behind the Gym
1. That’s Right, Let’s Go to Kyoto
2. School Trip, an Abrupt Attack
3. The Party of Heroes
4. Showdown! Gremory Family vs. Hero Faction in Kyoto
5. My Potential Released!
6. The School Trip Is in Pandemonium
7. We Are Preparing for the School Festival!
8. A Girl’s Heart Is Complicated
9. The Deciding Battle of the Strongest Youth, Begins!
10. As a Family Member of Rias Gremory
11. Max vs Max. Power ‚Man Versus Man’
12. Maximum vs Power.Maximum Lion Heart of the School Festival​
IMG_0297_wynik
Mamy tutaj dosyć typowe w ostatnim czasie wydanie jak na tę firmę (którego nie do końca jestem fanem), ale wypasione po brzegi, co rekompensuje pewne niedogodności. Jakie? O tym za chwilę. Mamy tutaj śliczny artbox, na który została nałożona obwoluta. Do tego „przyklejono” kartonik z resztą dodatków, które się nie zmieściły w środku. Tak, tego aspektu nie lubię. Później trzeba to pudełko trzymać gdzieś obok, a mogli zrobić po prostu lekko szersze i wszystko ładnie by wlazło. Nigdy chyba tego nie zrozumiem.
IMG_0298_wynik
Powyżej okładka artboxu po ściągnięciu obwoluty. Grafiki pochodzą z oryginalnego wydania, co jest niesamowitym rozwiązaniem. W końcu na przedniej i tylnej części obwoluty były obrazki promocyjne.
IMG_0299_wynik
Tutaj tylna część artboku, czyli kolejna kapitalna grafika.
IMG_0300_wynik
Czas na pudełkao z płytami. W przypadku Funimation w limitowanych wydaniach są specjalne okładki od BD casów, które obserwujemy tutaj. Co to oznacza? W wydaniu standardowym jest inna okładka.
IMG_0301_wynik
Tylna część tego pudełka.
IMG_0302_wynik
Podgląd dysków. Ciekawostką jest fakt, że płyt DVD i BD mają lekko inną barwę, co widać powyżej.
IMG_0304_wynik
Czas na pierwszy dodatek fizyczny, który wydawca mieścił w pudełku, czyli artbook. Zaczynając od przedniej i tylnej części, przenosimy się do świata kipiącego seksem i fanserwisem. Czyli ogólnie rzecz biorąc to, czego fani tego tytułu szukają.
IMG_0329
Tylna jego część. W środku mamy na sześćdziesięciu czterech stronach opisy wszystkich postaci oraz galerię grafik. Wszystkie pochodzą z serialu i były widoczne w środkowej części odcinka. Pamiętacie te ilustracje? To wiecie, czego się spodziewać.
IMG_0330
Trochę fotek, byście wiedzieli, o czym wam tutaj piszę. W sumie jest to swoisty standard, ale dobrze przygotowany.
IMG_0333
Tutaj mamy kipiące golizną obrazki, których fani tego tytułu oczekują.
IMG_0308_wynik
Czas na pudełeczko z dodatkami, czyli mój faworyt rzeczy do poprawy. Sama jego zawartość jest niczego sobie, ale wyglądem on nie grzeszy, a rozwiązanie polegające na przymocowaniu go jakoś z boku jest zwyczajnie kiepskie do kwadratu. Mam nadzieję, że będzie jak najmniej takich pomysłów w przyszłości (marzenie ściętej głowy, bo w sumie ze dwa będę miał przynajmniej – patrząc po planach zakupowych).
IMG_0309_wynik
Ponarzekałem, to teraz czas na plusy. W środku mamy bardzo fajne rzeczy. Po pierwsze LN i to nie byle jakie, ale takie, które zostało napisane specjalnie na wydanie BD tej serii w Japonii, a Funimation je przetłumaczyło na angielski. Brawa dla ekipy. Wprawdzie fani LN pewnie sobie plują w brodę, bo muszą kupować box, by je zdobyć, ale sam dodatek niesamowity.
IMG_0328
Tylna jego część. Dodam najważniejsze, mamy tutaj LN na pięćdziesiąt dwie strony z kilkoma minihistoriami. To bardziej takie opowiadania z życia bohaterów. Dla przykładu Issei z ekipą odwiedza Irine w codziennej pracy. Pozycja ta pojawiła się później w Japonii w regularnej sprzedaży, ale oryginalnie zadebiutowała w tym miejscu (znaczy się w odpowiedniku w tamtym kraju). Czy tak samo będzie z USA? Nie wiadomo.
IMG_0311_wynik
Podgląd tego dodatku. Bardzo fajnie, że to dodali. To pewnie jeden z prowodyrów sukcesu komercyjnego, który osiągnęło Funimation tym wydaniem. Zdziwiło mnie wręcz, że nie dotłoczono kolejnych pudełek. Pewnie taka polityka.
IMG_0313_wynik
Kolejnym dodatkiem jest plakat na materiale. Przyznam, że grafika jest bardzo fajna i aż bym sobie to powiesił. Nie wiem, czy już wspominałem, ale jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Składane wersje na papierze przychodzą pogniecione i nigdy już nie będą wyglądać tak, jakby tego chciał. Materiałowe można sobie przeprasować lub wykorzystać jako jakieś tło. Ogólnie rzecz biorąc, kolejny przyjemny dodatek.
IMG_0312_wynik
Ostatnim bonusem tej edycji są cztery grafiki wykonane przez niezależnych autorów. Kipią seksem, co by sugerowało, że fani będą zachwyceni. Moim zdaniem postacie wypadły tutaj trochę słabo, więc jest to najgorszy dodatek ze wszystkich. Mimo wszystko fajnie, że coś jeszcze dostaliśmy.
Podsumowanie: Kolejna odsłona kultowej (a na pewno w pewnym gronie) pozycji pełnej fanserwisu, humoru, akcji i dążenia do celu. Nasz bohater już od dawna ma swój ukochany harem, ba, jego ulubienica jest w nim zakochana po uszy, ale cóż z tego, skoro kolejne czekają na ratunek? Trzeba ruszać do boju i rozszerzać wianuszek pięknych dziewcząt. Fani przy tej odsłonie otrzymują opcje zdobycia tego pięknego wydania wypełnionego masą świetnych dodatków, co skutkuje najlepszą edycja dla tej serii (a przynajmniej na chwilę obecną, bo przecież może powstać kolejna część i jeszcze lepsze pudełko). W swoim czasie postaram się dodać swoje opinie dla reszty odsłon, to sobie porównacie sami. Niestety to niesamowite opakowanie jest już właściwie nie do zdobycia. Pozostają wam tylko jakieś aukcje na eBay, ale tam raczej będzie i tak trzeba się szykować na wysokie ceny. Może cierpliwość popłaci, więc życzę udanych łowów lub branie edycji standardowej. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] My First Girlfriend Is A Gal Limited Edition

Po malutkiej przerwie wracamy do wpisów, co oznacza najzwyklej w świecie, że nie zwalniamy tempa. Tak, moi drodzy, trzeba się przyzwyczajać do częstych wypocin, by po nadrabiać zaległości. Z nowinek można wspomnieć o wygaśnięciu KS dla sponsoringu stworzenia adaptacji serii “WORLD END ECONOMiCA”, który zakończył się sukcesem, jak niedawno wspominałem. Ostatecznie nie przyczyniłem się do niego, bo w sumie do końca nie czułem sensu nabywania czegoś z tej zbiórki. Jeśli ruszy taka dla już adaptacji, chętnie się przyłączę. Pod względem nowinek zakupowych nic dla was nie mam, bo co się mogło zdarzyć nowego w dniach wolnych? Przejdźmy zatem do części głównej.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowane wydanie od Funimation serii My First Girlfriend Is A Gal. Właśnie zdałem sobie sprawę, że chyba nigdy nie opisywałem wydanej przez nich serii na tej stronce (nawet na poprzedniej odsłonie). Były wprawdzie jakieś prawie Funimation, bo od Anime Ltd, które to czasem dostaje ich encody, więc wychodzi na to samo. Trochę się denerwuję. Za pierwszym razem zawsze boli… Dobra, dosyć tych żarcików. Pamiętam, że zacząłem oglądać tę serię z jakiś absurdalnych powodów. Bo mnie zainteresował tytuł z tym „gal”, bo zobaczyłem jakiś zabawny gif i chyba jeszcze chciałem sprawdzić suby kogoś z ANSI? A może jeszcze coś było. No w każdym razie przypadkowo. Muszę przyznać, że cieszę się, że tak się złożyło, bo seria bardzo mi się spodobała, a potem traf chciał, że dostała śliczne wydanie, które nabyłem po bardzo niskiej cenie. Owocem tych wszystkich zbiegów okoliczności są dzisiejsze słowa. Może najpierw trochę o tej produkcji. Jun’ichi Hashiba to dość typowy licealista, którego nadrzędnym celem jest utrata dziewictwa (fabuła jak z filmów American Pie). Za namową kolegów decyduje się poderwać śliczną gyaru (galkę?), Yukanę Yamę, i o dziwo, nie dostaje kosza. Nie ma w tym za grosz romantyzmu, bo chłopakowi jedno w głowie, a że obiegowa opinia głosi, że gyaru są łatwe, protagonista widzi w tym swoją szansę na utratę cnoty. Tyle, jeśli chodzi o zawiązanie fabuły, bo później mamy początki związku nieśmiałego chłopaka, którego pierwotny cel jest powoli zastępowany przez poważniejsze uczucie, i uroczej, pewnej siebie oraz doskonale rozumiejącej sytuację dziewczyny, która jednocześnie jest delikatna i chce być kochana. To wszystko jest wymieszane z haremówką, bo nagle się okazuje, że naszym nieudacznikiem zaczyna się interesować małe stadko dziewoi. Co z tego wyniknie? To może się dowiedzieć sami. Czytałem gdzieś mało pozytywne recenzje tej pozycji, które wynikały z jej porównywania z oryginałem, mangą. Nie wiem, nie miałem przyjemności obcowania z lekturą, więc się nie wypowiem w tej kwestii. Jeśli tam to wypada dużo lepiej, może kiedyś sięgnę. W każdym razie moja opinia jest oparta tylko na serii, którą oglądałem. Przyznam, że bawiłem się świetnie. Nie jest to może produkcja najwyższych lotów, ale dostarcza sporo humoru, a sam główny bohater szybko poznaje swoją wybrankę, z którą chodzi (tak, wiem, to był bardziej zakład, ale co tam), więc w odróżnieniu od tego typu serii, mamy trochę inny punkt widzenia – budowania związku i szukania potwierdzenia w miłości po jej wyznaniu (zwykle mamy ciamajdę/lub fajnego gościa, który boi się wyznać swoje uczucia). Wypada to wszystko całkiem przyjemnie, a inne postaci też są zabawne, mimo że chwilami mają bardzo duże odchyły (a przynajmniej część z nich). Najciekawszą poboczną bohaterką jest bliska koleżanka Yukany. Ogólnie polecam dać szansę, może wam przypaść do gustu, chyba że zrazicie się fanserwisem, który się tutaj pojawia. Czytałem również, że część widzów odtrącają kumple głównego bohatera, a szczególnie jeden jegomość (wygląda jak typ z Astro Boy prawie). Ciekawy jest natomiast tytuł i słowo „gal”. Trochę poszperałem i wygląda na to, że to taki slang od słowa „girl”, więc naszym odpowiednikiem byłby zapewne „lachon/laska”. Czas pogadać trochę o wydaniu. Do zalet warto zaliczyć kompletną serię wraz z odcinkiem OAV. Jeśli chodzi o jakość wideo czy audio, to jest całkiem nieźle. Funimation trochę słynie z nierównego poziomu, który czasem przesuwa się w tę gorszą stronę (Re:Zero, które będzie im się śnić po nocach już chyba, ponieważ wymieniali wszystkim płyty, bo oburzenie tragicznym kodowaniem było tak duże, że poświęcano im artykuły w serwisach poświęconych wydanimm anime czy niusami ze świata na ten temat), ale tym razem jest jak najbardziej okej. Nie powala, ale też jakiś wielkich różnic nie widziałem, a porównywano to z oryginałem. Trochę jest jaśniejsze i minimalnie w ruchu czasem detale spadają na krawędziach, ale jeśli nie jesteśmy purystami wysokiego kalibru, daję radę. Napisy są natomiast przyjemne, czego nie można powiedzieć o dubbingu angielskim. Jest tragiczny i nie mowa tutaj o wybranych głosach. Zmieniają nam jawnie dialogi i to w stopniu znacznym – czasem można sobie zdradzić coś, czego mamy się dowiedzieć odcinek później. Ktoś tam chyba popijał przy nagrywaniu. Wprawdzie mało mnie on interesuje, bo oglądam tylko z napisami, ale wolałem wspomnieć. Region A/B, więc oglądamy bez problemu w naszych odtwarzaczach. Czas na detale.
IMG_0197_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 płyty BD (angielski i japoński) i Dolby Digital 2.0 dla płyt DVD (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A/B dla płyt BD. Płyty DVD: region 1/2.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD i 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. My First Time Begging for It
2. My First Karaoke
3. My First Spray-On Gal
4. My First Serious Gal
5. My First Half-Assed Gal
6. My First Time at Yame-san`s House
7. My First Job
8. My First Trip
9. My First Fight
10. My First Confession
OAV: My First School Festival
IMG_0198_wynik
Serię wydano w prześlicznym pudełku wypchanym dodatkami. Czemu jest takie niesamowite? Po pierwsze postać na froncie i z tyłu jest jakby naklejką, a cała reszta jest przemalowana taką farbą z gwiazdkami. Daje to niesamowity efekt podobny do tuszu do paznokci. W środku mamy pudełko z płytami, artbook i cztery „ruchome obrazki”. Wszystko ładnie przygotowane.
IMG_0199_wynik
Na początek mamy pudełko z płytami BD. Grafika pochodzi z wydania japońskiego i prezentuje się bardzo dobrze. 
IMG_0200_wynik
Tylna jego część, ale bez tytułów odcinków, jakby się większość spodziewała. Jako ciekawostkę dodam, że są dwustronne, więc można sobie wybrać każdą opcję z oryginalnego wydania.
IMG_0201_wynik
Tutaj mamy podgląd nośników BD. Całość jest na dwóch płytach. Tak, dosyć mało, chociaż u Sentai zawsze mamy podobnie, a tutaj jest tylko jedenaście odcinków. Pod względem jakości wypada całkiem przyzwoicie, więc nie ma co narzekać.
IMG_0202_wynik
Pierwszym i najlepszym dodatkiem jest artbook/książeczka do wydania. Na trzydziestu sześciu stronach mamy opisy bohaterów, jakieś szkice i masę grafik promocyjnych. Wydaje mi się, że też są tam fanowskie, ale nie śledziłem tak dokładnie tematu.
IMG_0204_wynik
Podgląd na opisy bohaterów, a w tym wypadku o Yukanie Yamie.
IMG_0205_wynik
Podgląd na grafiki promocyjne. Całkiem fajnie to wszystko wypada, ale kipi fanserwisem. To już od was zależy, czy to zaleta czy wada.
img_0207_wynik.jpg
Ostatnim dodatkiem są ruchome obrazki, czyli zmieniają się przy poruszaniu. Powyżej mamy ich standardową wersję.
IMG_0208_wynik
A teraz czas na widoczną pod odpowiednim kontem. Trochę się natrudziłem, by się udało to ująć, ale ładnie wypadło.
Podsumowanie: Bardzo zabawna i dosyć nietypowa haremówka/romans otrzymała bardzo ładne wydania od Funimation. Kupienie jej po przecenach wydaje się słusznym wyborem, ponieważ otrzymujemy w zasadzie zamkniętą historię (w dodatku kompletną – z odcinkiem OAV). Wątpię, by doczekała się drugiego sezonu. Nie wiem, jak to wypada w mandze, ale tutaj pewien główny cel został osiągnięty. Oczywiście aktualnie robi się dużo kontynuacji – nawet serii sprzed lat, więc wszystko jest możliwe, ale wydaje mi się, że ten tytuł zatrzyma się na jednym sezonie. Nie ma edycji UK, więc wybór pozostaje prosty. Problemem będzie nabycie tej pozycji w tym wydaniu, ponieważ aktualnie zaczęła zanikać. Sam ja kupowałem w okolicach końca lata zeszłego roku. To tyle na dzisiaj, miłego.