Archiwa tagu: Good Smile Company

[FIGURKA] Black ★ Rock Shooter – 1/8 (Good Smile Company)

W końcu wstawiłem ten wpis. Miał się pojawić jeszcze w poniedziałek, ale za późno się za niego zabrałem. Wczoraj za to było szaleństwo zakupowe na Anime Ltd. Ale się obłowiłem, nie ma co. Przy tym zapłaciłem jakąś śmieszną kwotę jak na taką liczbę zamówionych przedmiotów, więc po raz kolejny pozamiatali konkurencję. Pewnie sobie trochę na to poczekam, ale to nic złego. Czemu? Bo wczoraj i tak dostałem sporą paczuszkę z innymi skarbami (też w większości z obniżek). Tak jak zawsze powtarzam, teraz jest najlepszy moment, by się obłowić. I to dosłownie. Aktualnie czekam na jeszcze dwie paczki i pre-ordery mangowe, które niebawem powinny ruszyć. Kwestie moich zakupów i nowinek z tym związanych mamy za sobą, czas na te wydawnicze. Dawno nie omawiałem figurkowych, a dzisiaj to bardzo pasuje, więc lecimy. Od KADOKAWA: Toradora! Taiga Aisaka Wedding Dress ver. 1/7 oraz KDcolle The Misfit of Demon King Academy -Shijousaikyou no Maou no Shiso, Tenseishite Shisontachi no Gakkou e Kayou- Misha Necron Swimsuit Ver. 1/7. Revolve wznawia: Spice and Wolf Holo Spice and Wolf 10th Anniversary Ver. 1/8. Aniplex wyda: Saenai Heroine no Sodatekata fine – Kasumigaoka Utaha – 1/7 – Maid ver. No i moje ulubione na koniec, czyli FREEing: B-STYLE 13 Sentinels: Aegis Rim Natsuno Minami 1/4, B-STYLE Infinite Stratos Houki Shinonono Bare Leg Bunny Ver. 1/4, B-STYLE Infinite Stratos Cecilia Alcott Bare Leg Bunny Ver. 1/4, a teraz największe hity: B-STYLE Sword Art Online Alicization War of Underworld Asuna Knights of the Blood Ver. 1/4, B-STYLE DF Kelly Bunny Ver. 1/4 i B-STYLE x -10 1/4. Nazbierało się tego trochę. Naprawdę przyjemne tutaj rzeczy mamy.  FREEing jak zwykle mnie zabiło swoimi statuetkami. Te ostatnie trzy są strasznie ładne, ale dosyć drogie. Dodatkowo zajmują w teorii sporo miejsca, ale… Ależ będę nad tym dumał, nie ma co. W dodatku mamy powrót Infinite Stratos w wersji z „gołymi nogami”. Może branie wszystkich to przesada, ale Houki Shinonono… Będzie się działo. Jak zawsze opisuję (bardziej „listuję”/wspominam) tylko część zapowiedzi, które najbardziej mi się spodobały. Uznajcie to za polecenie z mojej strony, a nie wypisanie wszystkich nowości. Lubię ten temat, co pewnie widać, ale nie skupiam się na omawianiu wszystkiego. Na to by musiał powstać osobny dział. Gdybym robił częściej wpisy i nie miał co dawać do wstępu, też by się nadało. W każdym razie wiecie, jak jest. Nowinki mangowe zostawię sobie na następny raz, bo będzie tam sporo opowiadania. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company (bohaterka tytułowa z serii o tym samym tytule. Pokrętnie to brzmi, ale wiadomo, o co chodzi). Na wstępie tylko napomknę, że napisałem ten tekst po raz drugi, ponieważ nieszczęśliwym trafem i kapryśnym losem jakoś go nadpisałem (pustką, że tak to ujmę), a redagowany był poza moim blogiem. Powoduje to brak wcześniejszej wersji pliku, którą zwyczajnie nadpisałem, jak wspomniałem chwilę temu. Po zwyzywaniu wszystkich, pomijając moją skromną osobę (bo co zawiniłem niby, śmiech), postanowiłem przystąpić do działania i napisać go od nowa. Pamiętam, o czym tam wam wspominałem, więc generalnie mamy bliską wersję oryginału, który zaginął bezpowrotnie w odmętach dysku twardego (znaczy się w postaci kodu zero-jedynkowego). Takie tam gadanie na wstępie, ale zaczynajmy w końcu. Poprzednim razem wspominałem, że postać jest jedną z dwóch z uniwersum, więc zgodnie z zapowiedziami ruszamy z kolejną. W końcu trzeba obiecanego słowa dotrzymać, czego owocem jest dzisiejszy wpis. Tak, pomimo problemów i tak napisałem ten tekst. Wprawdzie poprzednią postać planowałem sprzedać w ramach akcji „robimy miejsce na coś nowego”, ale robiąc fotki, przyglądając się jej podczas recenzji, porzuciłem tę myśl (no, prawie, zostawiłem ją w ofercie, ale bardziej na zasadzie wybadania rynku, by ocenić, ile jest warta). W każdym razie na razie nie planuję jej sprzedawać, bo mi pasuje do kolekcji, pięknie się prezentuje w komplecie z dzisiejszym gościem honorowym i po prostu jest śliczna. Oczywiście wszystko może się kiedyś zmienić. Zrezygnuję z jednej lub trafi się coś lepszego z tego uniwersum i postanowię sprzedać komplet. Kwestia pozostaje otwarta. Nawiasem mówiąc, nawet zapowiedziano perełkę, ale prawdopodobnie cena mnie skutecznie odstraszy, a nawet jeśli tak nie będzie, nie znamy przybliżonej nawet daty premiery, więc raczej szybko z tego powodu się swojej nie pozbędę. W tym momencie warto by było przypomnieć historie tego uniwersum lub adaptacji w postaci animacji, ale byłoby to zwykłe powtórzenie ostatniego wpisu, więc sobie daruję. Odsyłam w tamto miejsce i jedziemy dalej. Skupmy się może na samej postaci i statuetce ją przedstawiającej. W pewnym sensie, co nie jest w sumie jakieś bardzo dziwne, przypomina ostatnio omawianą. To samo uniwersum robi swoje. Niemniej, a może właśnie dlatego, na każdym polu „pokonuje” tamtą figurkę, dlatego nawet nie myślę o sprzedawaniu Black ★ Rock Shooter. Zaczynając od samej postaci, którą po prostu lubię, przechodząc do samej dynamicznej pozy, która wypada lepiej, zróżnicowanych materiałach wykorzystanych przy projekcie (a bardziej ich imitowanie) i na samej liczbie detali skończywszy. Fanserwisowe elementy w dodatku tutaj są zdecydowanie na plus. Tak, dzisiejsza postać odsłania w pewnym sensie trochę „ciałka”, co daje niesamowity efekt. Wspomniałem o detalach, jest ich cały ogrom. Mamy tutaj rozpiętą kurtkę czy szramę na ciele, spodenki i kurtkę imitująca skórę i samo malowanie ciała Black ★ Rock Shooter, naprawdę ma się wrażenie, że jest jak prawdziwa (wyciągnięta z animacji). Coś wspaniałego. Tak mi się przypomniało, że ostatnio przeglądałem jakieś stronki i blogi o statuetkach w sieci i natrafiłem na pewien wpis, gdzie autor przekonywał, że bootlegi figurek są wykonane tak dobrze, że tylko na podstawie hologramów na pudłach można je odróżnić od oryginałów, dlatego fani proszą o ich zdjęcia. Poważnie, łapię się za głowę, jak można takie bzdury wypisywać. Poziom detali i wykonania jest wręcz niebotycznie różny. Mamy w oryginalnych piękne malowanie i dopieszczeniem szczegółów. Analizy fanów i doczepianie się nawet minimalnych błędów jednoznacznie o tym świadczą. Dalej mamy samą jakość farb i ich używania, czego nie uświadczymy w bootlegach. Tamte zwyczajnie śmierdzą i tylko zgaduję, co za reakcje zachodzą po jakimś czasie, gdy trzymamy je w pokoju na powietrzu (można się czegoś nieprzyjemnego nabawić, więc lepiej nie trzymajcie je w pomieszczeniu, gdzie śpicie). Na koniec mamy jeszcze jakieś uproszczenia, gdy coś jest trudniejsze do wykonania lub zwyczajne wydmuszki – trzymałem w dłoni kiedyś bootleg i był znacznie lżejszy od oryginału. Jeśli dla kogoś te statuetki to „zabawka”, może i dobrym pomysłem jest kupienie czegoś takiego. Dla prawdziwych kolekcjonerów i fanów liczy się właśnie najwyższa jakość, której próżno tam szukać. Tacy robią zdjęcia aparatem, wkładają za szybę, dbają o to i tak dalej. Wiem, bo tak właśnie mam. Dlatego takie wpisy mnie denerwują. Od razu mam wrażenie, że ktoś nie widział nigdy oryginału, a jeśli nawet i dalej tak twierdzi (i nie chodzi o to, że dla kogoś ta różnica nie jest warta ceny, bo to mogę zrozumieć – to indywidualna sprawa), to już nie wiem, co o kimś takim myśleć. Ślepy jest czy co? No mniejsza. Przepraszam was, ale musiałem to z siebie wydusić, bo się generalnie trochę zirytowałem. Zawsze tak mam, gdy natrafię na takie kwiatki. W każdym razie przejdźmy do detali. Nawiasem mówiąc, chyba wyszedł ten wpis dłuższy niż za pierwszym razem.
img_6288_wynik
Specyfika wydania:
  • figurka z podstawą
  • broń
  • łańcuch
  • alternatywna wersja twarzy
img_6289_wynik
Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company zachwyca fanów masą detali oraz niesamowitym malowaniem. Mamy tutaj kapitalną podstawkę, która pochodzi z alternatywnego świata, gdzie pokruszone płytki i ogólnie rozpadające się podłogi są powszechne – zapewne ilustruje to jego koniec i balansowanie na krawędzi jego rozpadu. GSM przykłada niezwykłą uwagę do podstawek, które nie są u nich tylko podporą, ale wręcz częścią samej figurki, co jest niezwykle dobre i godne pochwał. Pomimo wielu lat, ponieważ dzisiaj omawiana ma ich prawie dziesięć na karku, warto zwrócić uwagę, że już wtedy wykonywane były przez tę firmę bardzo dobrze. Trudno do czegokolwiek się tu przyczepić. Ostatnim razem wprawdzie wspominałem o malowaniu czy farbie, która po zamknięciu na dłuższy czas jest wyczuwalna. Ale ten aspekt zaczyna mi się wydawać wyobraźnią (lub jest tak niszowy i znikomy, że to naprawdę czepianie się na siłę/szukanie jakiejś wady). W przypadku dzisiaj omawiane statuetki mamy parę różnych materiałów użytych przy produkcji. Wspomniana podłoga jest nieco szorstka, więc dobrze realizuje swoją funkcję, dalej mamy zawieszone łańcuchy z metalu, samą pięknie malowaną postać i wszelkie kurtki czy buciki przypominające skórę (wykonaną z takiego „materiału” itd.), a takie detale jak widoczny zamek od kurtki i wrażenie, że jest z metalu, są spełnieniem marzeń fanów. Naprawdę ogrom detali robi ogromne (pozytywne, oczywiście) wrażenie. Tak, uwielbiam statuetki od FREEing, które są bardzo seksowne i ociekają fanserwisem. Dodatkowo mimika twarzy, malowanie i wszelkie inne detale są tam niesamowite. Samo uchwycenie postaci w takim odmiennym tonie zaskakuje mnie za każdym razem. Wadą jedyną jest właśnie pewne uproszczenie – nie ma tutaj kurtek, podstawek itd. Coś za coś, jak to mawiają.
img_6290_wynik
Daję jeszcze jakąś dodatkową fotkę, by każdy mógł się przyjrzeć. Świetnie wykonana, dynamiczna, pięknie pomalowana. Wczepiana broń dalej dobrze się trzyma. Swoją drogą można sobie „usunąć” efekt poświaty przy oku w postaci alternatywnej/doczepianej części. Wolę aktualną wersję, dlatego macie ją na fotkach. Swoją drogą lekko świeci się, czy bardziej klimatowo odbija światło, że tak ujmę.
Podsumowanie: Świetnie wykonana postać Dead Master z serii Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company. Została wydana wiele lat temu i aktualnie jest dostępna tylko z drugiej ręki. Czasem się trafia i zazwyczaj nie jest aż tak drogo. Wielu fanów uwielbia postacie z tego uniwersum, bo wypadają świetnie. Dzisiaj omawiana jest moją ulubioną, a w kolekcji mam w sumie dwie. Razem też świetnie wyglądają, dlatego nie planuję sprzedawać ani jednej z serii. Zdecydowanie polecam. Spodoba się nie tylko fanom tego uniwersum, ponieważ niejeden właśnie od figurek i ilustracji się w nie wciągnął. To tyle na dzisiaj, miłego.
delcross1463652519

[FIGURKA] Black ★ Rock Shooter – Dead Master – 1/8 – Original ver. (Good Smile Company)

Po przerwie ruszamy z kolejnym wpisem. Zabierałem się do niego jak do jeża, ale w końcu go opublikowałem. Oczywiście miał się pojawić wcześniej, ale tak to już u mnie bywa, że się przesunął. Plany wzięły w łeb, a jak już ruszyłem z tekstem, to był gotowy całkiem szybko. Ale co ja tu będę przynudzał. W każdym razie zmieniłem wystrój na świąteczny. Czas na stałe elementy. Dotarły do mnie jakieś mangi. Powinno się coś jeszcze pojawić, a niebawem pewnie jakaś większa paczka. Zaczynają się promocje, więc trzeba polować. Czas na nowinki wydawnicze. Aniplex USA ogłosiło: Magia Record Puella Magi Madoka Magica Side Story Volume 1 (BD), Darwin’s Game (BD), Fate/Grand Order Absolute Demonic Front Babylonia Box Set I (BD) i Fate/Grand Order Absolute Demonic Front Babylonia Box Set II (BD). Kapitalne zapowiedzi. Wszystko mnie interesuje. Sentai natomiast uruchomiło pre-order do: Majestic Prince Genetic Awakening (BD), Gourmet Girl Graffiti (BD), Motto To Love Ru (BD), Venus Wars (BD) i Food Wars! The Fourth Plate (BD). Bardzo dobre zapowiedzi. Venus Wars dostanie edycję z bardzo długą książeczką i być może remaster z 4K, więc niezmiernie się cieszę, że zapomniałem o wydaniu Discotec. Food Wars ma mieć niedługo ogłoszone jeszcze wydanie limitowane, które na pewno nabędę. Jestem trochę rozczarowany Motto To Love Ru, bo chyba nie będzie OAV, a tak liczyłem, że przy tym wznowieniu się pojawią. Pozostaje mieć nadzieję, że na końcu zrobią osobno wszystkie jak przy Ajin. Studio Canal zapowiedziało Howl’s Moving Castle – 15th Anniversary – Collectors Edition – Amazon Exclusive, czyli trzeci duży box rocznicowy. Wydania kapitalne, jak i same filmy, ale dosyć drogie. W sumie zapomniałem wspomnieć, ale JPF ruszy z cyklem „Kolekcja Rumiko Takahashi”. Będą prezentować wiele tytułów autorki, w formie tomików zbiorczych, w formacie A5, z opcjonalną twardą oprawą. Na początek 3 tytuły, które po ukończeniu będą zastępowane kolejnymi. Oprócz tego niebawem pojawi się pre-order do kontynuacji „Klanu Poe” od Moto Hagio, co mnie niezmiernie cieszy. Jeszcze nowinka z obozu Nozomi. Ludzie zaczęli dostawać boxy z Gundam Seed i się okazało, że był tam HD remaster telewizyjny zamiast tego z oryginalny boxów na BD. Nozomi porozmawiało z Sunrise i będą wymieniać dyski (czy tam słać nowe). W każdym razie dostaniemy poprawną wersję, ale nieco później. Anime Ltd wstrzymało tłoczenie i przesunęło premierę na przyszły rok. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Dead Master z serii Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company. Dawno nie recenzowałem wam figurek, więc postanowiłem coś zmienić. Padło na jedną z dwóch, które mam, z serii Black ★ Rock Shooter. Miałem to zrobić nieco wcześniej, gdy postanowiłem ją sprzedać, ale ostatnio sobie pomyślałem, że chyba zrezygnuję z tego pomysłu (sprzedaży oczywiście, nie recenzji). Od razu wyjaśnię, że nie chodzi o to, że moim zdaniem jest słabo wykonana czy tam ma jakieś wady lub nic niezwykłego. Wręcz przeciwnie, o czym zaraz opowiem dokładnie. Chodziło bardziej o to, że muszę ograniczać miejsce na figurki, bo muszą się ładnie prezentować, a „upychane” wypadają zwyczajnie kiepsko, więc z czegoś trzeba rezygnować. Po dłuższych debatach w głowie padło właśnie na nią. Jednak po namyśle stwierdzam, że w sumie trudno się z nią rozstać oraz genialnie mi pasuje. Nie wspominając nawet, jak się komponuje z drugą z serii. W każdym razie wróćmy do tematu, bo się rozgadałem o sprawach mniej istotnych. Twór Black ★ Rock Shooter powstał trochę przypadkowo. Mianowicie pewien facet o pseudonimie huke stworzył ilustrację przedstawiającą żeńską postać. Jego kolega z zespołu zainspirowany ową pracą skomponował utwór muzyczny. Kapela to zresztą niezbyt zwyczajna choćby i dlatego, że za wokal odpowiada tam znany w fandomowym światku syntezator Vocaloid (a dokładniej Miku Hatsune, czyli jedna z postaci wymyślonych na jego potrzeby). Następnie stworzono teledysk i ogłoszono, że powstaje film animowany. Jako że grupka fanów wspomnianego programu (a raczej otoczki związanej ze stworzonymi dla jego potrzeb projektami postaci) jest dosyć pokaźna, wokół całego pomysłu zrobiło się głośno. W końcu, po kilkukrotnym przekładaniu daty premiery, dzieło ujrzało światło dzienne. Później jeszcze powstał mini serial. Za każdym razem rozwijano fabułę, ale i tak wynik końcowy rozmijał się z oczekiwaniami wielu (klip -> OAV -> serial). Mimo wszystko seria była powszechnie lubiana, a już na pewno oglądana. O czym to jest? Historia ukazana w tej krótkiej produkcji zaczyna się w dniu rozpoczęcia roku szkolnego. Najpierw poznajemy Mato Kuroi – energiczną i pozytywnie nastawioną do życia protagonistkę. Jeszcze przed ceremonią zwraca ona uwagę na pewną dziewczynę i gdy część oficjalna dobiega końca, postanawia z nią porozmawiać. Tajemnicza nieznajoma to Yomi Takanashi, która okazuje się sąsiadką głównej bohaterki. W taki oto niepozorny sposób rodzi się między nimi przyjaźń. Przez większość czasu obserwujemy ewolucję tej znajomości i na tym opiera się główna oś opowieści. Fabuła rozwija się spokojnie, w sposób typowy raczej dla szkolnych obyczajówek. Każda przyjaźń przeżywa jednak swoje kryzysy i tutaj także znajdzie się miejsce dla bardziej dramatycznych momentów. To, o czym pisałem dotychczas, stanowi jednak tylko jedną stronę medalu. W pewnych momentach akcja przenosi się bowiem do innego świata – mrocznego, nieco psychodelicznego, a przede wszystkim całkowicie zrujnowanego. Toczą w nim walkę dwie postaci sprawiające wrażenie mrocznych alter ego głównych bohaterek [tanuki.pl]. Brzmi ciekawe, ale tak różowo nie jest. Są spore niedopowiedzenia i odnosi się wrażenie, że ktoś tego dobrze nie przemyślał. Przy dłuższej odsłonie starano się rozbudować nieco świat, by nabrało to więcej sensu, ale niekoniecznie to wychodziło w najlepszym stopniu. Mimo wszystko wypada to ciekawie, bohaterowie są niesamowici, muzyka super i tak, mimo wad, sporo osób to zobaczyło i polubiło. Sam należę do tej grupy, mimo że trudno mi to wysoko ocenić, chętnie wracam. Ciągle chcę sobie to nabyć, ale z dostępnością tego tytułu na BD jest średnio (w znaczeniu z napisami w zrozumiałym języku). Gdzieś w międzyczasie oczywiście ruszyła seria figurek, w której GSM aktywnie pracowało. Wypuścili ich od groma, a co ciekawe, pod koniec poprzedniego roku ruszyła informacja o wznowieniu tego projektu po latach. Są już dostępne na necie pierwsze wizerunki projektu, które można zobaczyć w tym miejscu. Wypada to niesamowicie. Co ciekawe, chyba wszystkie (lub zdecydowana większość z nich) statuetek pochodzi z  tzw.  „alternatywnego świata”. Najbardziej popularna pozostaje główna bohaterka (tytułowa), ale dzisiaj omawiam Dead Master. Jak to w przypadku perełek od tej firmy bywa, mamy tutaj niesamowitą wręcz liczbę detali. Zaczynając od samej podstawki, która została wykonana kapitalnie, przechodząc przez wygląd postaci i na dodatkach skończywszy, więc wiem, co mówię (piszę). Co ciekawe, kiedyś cenowo była bardzo tania, ale to były inne czasy, więc ciężko to jakoś porównywać. Sam kupiłem za bardzo dobrą cenę od innego figurkowego kolekcjonera, który wyprzedawał swoje skarby. Dzięki temu cena była „pyszna”, jak to mawiają.
img_7131_wynik
Specyfika wydania:
  • figurka z podstawą
  • broń
  • czaszka „nakłuwana” na palec wskazujący
img_6283_wynik
Dead Master z serii Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company zachwyca fanów masą detali oraz niesamowitym malowaniem. Mamy tutaj kapitalną podstawkę, która pochodzi z alternatywnego świata, gdzie pokruszone płytki i ogólnie rozpadające się podłogi są powszechne – zapewne ilustruje to koniec tego świata i balansowanie na krawędzi jego rozpadu. GSM przykłada niezwykłą uwagę do podstawek, które nie są u nich tylko podporą, ale wręcz częścią samej figurki, co jest niezwykle dobre i godne pochwał. Pomimo wielu lat, ponieważ dzisiaj omawiana ma ich prawie dziesięć na karku, warto zwrócić uwagę, że już wtedy wykonywane były przez tę firmę bardzo dobrze. Jedyne, do czego mogę się bardziej doczepić, to malowanie. Tak, wykonane świetnie, ale jeśli bardzo wytężmy nos, a będziemy ją wcześniej trzymali zamkniętą za szybą, wyczujemy farbę. Nie ma takiego efektu w nowszych eksponatach tej firmy, ale niewątpliwie przy tańszych już się trafia. Miałem w kolekcji takie, które z takich powodów sprzedawałem, bo już cuchnęły niezwykle intensywnie. Tutaj jest to wręcz znikome i się zastanawiałem, czy nie przesiąkła od tych wcześniejszych, ale jeśli dalej minimalnie po zamknięciu na tydzień lub dwa coś można wyczuć, to nie przypadek.
img_6286_wynik
Daję jeszcze jakąś dodatkową fotkę, by każdy mógł się przyjrzeć. Świetnie wykonana, dynamiczna, pięknie pomalowana. Wczepiana broń dobrze się trzyma. Tak, ta „czaszka” też mimo upływu lat. Swoją drogą lekko świeci w ciemności. Taki mały bajer, a cieszy.
Podsumowanie: Świetnie wykonana postać Dead Master z serii Black ★ Rock Shooter od Good Smile Company. Została wydana wiele lat temu i aktualnie dostępna tylko z drugiej ręki. Czasem się trafia i zazwyczaj nie jest aż tak drogo. Wielu fanów uwielbia postacie z tego uniwersum, bo wypadają świetnie. Jeszcze bardziej podoba mi się tytułowa postać, którą omówię niebawem. Razem też świetnie wypadają, dlatego nie planuję sprzedawać jednej z serii. Zdecydowanie polecam nawet pomimo tej minimalnej wady. Spodoba się nie tylko fanom tego uniwersum, ponieważ niejeden właśnie od figurek i ilustracji się w nie wciągnął. To tyle na dzisiaj, miłego.
pedobunny1395847165

[FIGURKA] Kizumonogatari – Kiss-shot Acerola-orion Heart-under-blade – 1/8 (Good Smile Company)

Z lekkim opóźnieniem prezentuję wam kolejny wpis. Miał być oczywiście wcześniej, ale coś mnie skutecznie odciągało. Pewnie sporo z was wie, że jestem zaangażowany w tworzenie fanowskich napisów do anime. Aktualnie przygotowuję „prezenty” dla fanów, więc trochę mnie to odciągnęło – nie chciałem, by przeze mnie się coś nie udało. W każdym razie lecimy ze wpisem. Na początek nowinki zakupowe. Dotarły do mnie kolejne paczuszki. Wprawdzie z jednej jeden tomik poszedł do reklamacji, ale ogólnie wszystko idzie bardzo dobrze. Coś tam nabywamy z wyprzedaży, więc wszystko powoli będzie do mnie docierać. Czas na nowinki wydawnicze. Nie dam wszystkich, by sobie coś zostawić na kolejne dni. Waneko ogłosiło swój ostatni tytuł z okazji 20-lecia, jest to manga MW Osamu Tezuki, czyli pozycja obowiązkowa do nabycia. Dalej mamy ogłoszenie wydania Aria The Animation Collection (BD) od Nozomi. Mam edycję z KS, więc mnie nie interesuje, ale wam polecam. Następnie Bleach Set 6 (BD) od VIZ. Kolejne będzie The Story Of Little Monica (BD) od Critical Mass. Ostatnia zapowiedź jest od Anime Ltd – w końcu długo wyczekiwane Plastic Memories na BD. Dostaniemy te same dyski, co były u Aniplexu, więc o jakość audio/video nie ma się co martwić. Trochę się jednak dzieje pod koniec tego roku, co niewątpliwie cieszy. Przejdźmy do części głównej.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Kiss-shot Acerola-orion Heart-under-blade od GSM. To druga w historii moich wpisów sytuacja, gdy opisuję przedmiot już niedostępny w mojej kolekcji. Co ciekawe ponownie jest to związane z figurką. Od razu napomknę, że miałem tę pozycję w swoich zbiorach przez prawie trzy lata, więc się nią „trochę” nacieszyłem. Już niejednokrotnie wspominałem, że jestem fanem cyklu Monogatari, więc dosyć naturalną sprawą było, że chciałem mieć jakąś figurkę z tego uniwersum. Niestety jest z tym problem, ponieważ większość mi nie leżała z różnych powodów. Od ceny zaczynając, do wykonania przechodząc i na samym wyborze kończąc. Ostatecznie zdecydowałem się na Kiss-shot Acerola-orion Heart-under-blade, która została przygotowana wręcz świetnie. Kiedy tylko dostałem tę perełkę, byłem nią zauroczony. Wygląda wręcz genialnie, a wspomniana niejednokrotnie przez fanów wada dla mnie prawie nie istniała. Tak, w sumie warto by było ją tutaj opisać. Otóż sporo osób narzeka, że figurka jest ciężka w złożeniu. No muszę się niewątpliwie z tym faktem zgodzić, ponieważ tylu elementów chyba nie spotkałem nigdzie do tej pory, a coś tam widziałem. Jednak nie męczyłem się ze składaniem jakoś bardzo długo, więc nie odczułem w znacznym stopniu związanego z tym problemu. Inne sprawy trochę bardziej mnie tutaj irytowały i to one ostatecznie sprawiły, że po dłuższym czasie zdecydowałem się z niej zrezygnować. Zanim do tego dojdziemy, trochę faktów. Firma GSM od lat specjalizuje się w wykonywaniu ślicznych figurek i niewątpliwie wysokiej jakości wykonania. Pod ich skrzydła wpadają pomniejsze firmy, co skutkuje często polepszeniu produktów tych podfirm – ponieważ dział kontroli jakości GSM nie przepuszcza wpadek. Odbija się to niestety na samym Good Smile Company, których perełki są niewątpliwie opóźniane. Jednak dzisiaj omawiana pozycja jest z tych wcześniejszych lat, gdy jeszcze nie mieli takich problemów. Została więc wydana bez jakiś większych opóźnień. Sam nabyłem swoją od sprzedawcy, który zdecydował się ją oddać, bo nie pasowała mu do kolekcji i miał problem z jej umiejscowieniem w gablocie. Tym samym dochodzimy do pierwszej wady tej figurki. Jest dosyć niewysoka, ponieważ przedstawia klęczącą postać. Ma dosyć sporych rozmiarów podstawkę, która jest oczywiście (no może nie jest to taka oczywista sprawa, ale przynajmniej w tym wypadku stanowi niewątpliwie atut tej figurki pod względem wykonania) świetnie zaprojektowana, ale sporych rozmiarów. Tak, moi drodzy, jest to dosyć spore i przez to kłopotliwe. Przy mniejszych kolekcjach (lub gdy mamy zwyczajnie dużo miejsca) nie stanowi to jakiegoś większego problemu, ale komplikuje się sprawa, gdy mamy więcej czy to figurek, czy innych rzeczy, bo nie wiadomo, gdzie to postawić. Kolejny problem to złożoność tej figurki, która utrudnia/uniemożliwia jej położenie poza gablotką, bo jest dosyć uciążliwa do czyszczenia. Jakoś mi się nie widzi jej rozkładanie co jakiś czas z takiego powodu. Niewątpliwie te sprawy ostatecznie mnie zmusiły do jej sprzedaży. Wystawiłem ją za dobrą cenę dla mnie i potencjalnego kupującego i się takowy znalazł. Dodatkowo trochę przestała mi pasować do kolekcji, co tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu (tak, namieszane figurki różnych wydawców nie wypadają zawsze tak fajnie, jak niektórzy myślą – trzeba to robić ze smakiem). Czas na trochę fotek i dalszy opis.
IMG_6291_wynik

Specyfika wydania:

  • figurka
  • podstawka
IMG_6293_wynik
Figurka Kiss-shot Acerola-orion Heart-under-blade cechuje się bardzo dużą liczbą detali. Naprawdę pod tym względem jest to coś niesamowitego. Dynamika jej włosów, ubrania, sama złożoność stroju i na podstawce kończąc. Naprawdę jest na czym zawiesić oko. Do tego dochodzi bardzo dobre wykonanie tych wszystkich elementów składowych, które cechują się bardzo wysoką jakością. Naprawdę trudno tu znaleźć jakąś wpadkę. Do tego jeszcze doliczmy fakt, że nie widziałem różnic między prototypem a wersja końcową – a z tym bywa niestety różnie.
IMG_6292_wynik
W sumie nie wspomniałem, ale jest tutaj jeszcze jedna wada. Pisałem o trudnościach z czyszczeniem, ale jest pewien z tym problem związany (i nie chodzi tutaj dokładnie o jej rozkładanie). Pomimo złożenia, mamy pewne minimalne przerwy w podstawce – tak to już zostało wykonane. Fani coś tam kombinowali i myśleli, że błędnie tę robotę wykonali, ale tak nie było. Tak to już zostało zaprojektowane. Przyznam, że mnie to tez trochę irytowało, ale mimo wszystko bardzo polecam.
Podsumowanie: Kultowa postać z uniwersum Monogatari otrzymała figurkę od GSM. Jej wykonanie jest właściwie pozbawione wad, jeśli chodzi o jakość. Nie spodoba się tym, którzy nie lubią (lub nie mają miejsca) na figurki o sporych rozmiarów podstawkach, a trzymanie bez niej (jest to możliwe, co widać na fotce poniżej) umniejsza całości. Jeśli macie dla niej dogodne miejsce i jesteście fanami, dajcie szansę, nie powinniście pożałować tej decyzji. Można ją trafić na wszelakich aukcjach po znośnych cenach, więc trzeba tylko trochę poszukać. To tyle na dzisiaj, miłego.
DogStar1487745588