Archiwa tagu: Ques Q

[FIGURKA] Fate/Grand Order – Scáthach – 1/7 – Lancer, Third Ascension (Ques Q)

Z małą przerwą ruszamy z kolejnym wpisem. Drobne opóźnienia są wpisane w ten blog, więc nie ma co się im dziwić. Wiem, wiem, obiecywałem częstsze wypociny, ale w ostatnich dniach jakoś nie mam weny lub bardzo chcę szybko porobić coś innego w wolnych chwilach, wybaczcie. Ciągle chcę trzymać jakieś w miarę sensowne tempo, więc nie ma większych przerw. Aktualnie niewiele się dzieje, więc trudno podawać jakieś nowinki wydawnicze. Dzisiaj można wspomnieć chyba tylko o Aria The Natural Season 2 Part 1 (BD) od Nozomi, czyli standardowej edycji produktu znanego z KS (nawet go posiadam w kolekcji, ale nie było jeszcze dogodnej chwili na recenzję). Tym samym przechodzimy do nowinek wydawniczych. Wysłano mi część trzecią Arii z KS, więc trzeba będzie jeszcze poczekać na ostatni dodatek, czyli artbook. Pewnie niebawem też ruszą z produkcją/wysyłką. Ciągle omijają mnie paczki i nie wiem już, czy wszystkie zaginęły… Oczywiście może się skończyć pojawieniem się całego pakietu jednego dnia. W sumie bym się ucieszył. Prawie bym zapomniał przypomnieć o promocji JPF na ich mangi oraz kalendarze (które otrzymujemy w formie gratisu od pewnej kwoty – to już tradycja i głupio bym się czuł bez nowego). Czas macie do końca stycznia. Sam zrobiłem zamówienie dzisiaj, bo na śmierć o tym zapomniałem. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Scáthach – Lancer w wersji Third Ascension od firmy Ques Q. Miałem już w dużej części ten post napisany wczoraj, ale nie udało się go dokończyć, więc ląduje na stronce dopiero dzisiaj. Takie już uroki późnego zaczynania. Z tą figurką jest powiązana pewna historyjka, więc postaram się ją przedstawić. Tak, to chyba będzie nawet dobry wstęp. Od razu się przyznaję, że jestem fanem tej postaci i to od dłuższego czasu, więc ciągle liczę, że zobaczę jakieś dłuższe fragmenty z serii czy filmu z jej udziałem, a nie tylko mini wstawki z jakichś gier z uniwersum Fate/Grand Order. Spokojnie, jestem cierpliwy. W każdym razie dawno temu, gdy jeszcze miałem mało figurek… a by być bardziej precyzyjnym, to jakieś dwie lub trzy, pojawiła się w sklepach właśnie Scáthach od firmy PLUM. Nabyłem ją czym prędzej i czekałem na wysyłkę. Co ja się wtedy nadenerwowałem, gdy czytałem wpisy o oderwanych głowach tej postaci (i to dosłownie, bo takie problemy były całkiem powszechne i wynikały podobno z konstrukcji + pakowania). W każdym razie w końcu dotarła bez problemów, a ja byłem ucieszony ze swojej zdobyczy. Później oglądałem figurki innych firm i coraz mniej mi się podobała moja od Plum. Dlaczego? Bo postać odbiegała od wersji znanej z artów/filmików; bo czasem kolory niedomagały, była bardzo lekka (chociaż to może być zaleta). To wszystko doprowadziło w pewnym momencie do sprzedaży tej zdobyczy (dodam tylko, że miałem kiedyś jeszcze jedną figurkę od Plum i prezentowała podobny poziom, wiec nie polecam ich wyrobów). W każdym razie czas mijał i w końcu firma Ques Q pokazała swoją wersję. Z początku lekko sceptycznie podchodziłem do tematu, ponieważ ich nie znałem (i nie chciałem ponownie nabyć tej samej postaci, która by mnie nie satysfakcjonowała wykończeniem), ale dobre wypowiedzi obeznanych fanów mnie uspakajały. Nadszedł dzień premiery, wiwaty na temat detali i… braki w sklepach. Tak, musiałem obejść się smakiem, bo ceny bardzo znacznie podskoczyły. Znowu minęło trochę czasu… Tak w sumie to niewiele. Pojawiła się w końcu inna wersja tej postaci, ale mi trochę nie pasowała. Chodzi tutaj o 1st Ascension od tej samej firmy rzecz jasna. Zastanawiałem się… a czas mijał i pojawiła się kolejna zapowiedź dzisiaj omawianej pozycji (tak, też od Ques Q). Tym razem nie odpuściłem, bo wyglądała cudnie. Tym przydługim lekko wstępem przybliżyłem nieco historię, która doprowadziła do zakupu dzisiejszego gościa honorowego. Wbrew pozorom, a może właśnie zgodnie z przewidywaniem, tego się nie kupuje pod wpływem impulsu, a po dłuższym przemyśleniu (przynajmniej ja tak robię, bo podobno różnie to bywa). Przechodząc bardziej do konkretów, mogę polecić już z pełną świadomością firmę Ques Q, ponieważ ich wyroby, a przynajmniej prezentujące poziom podobny do dzisiaj omawianego, są wysokich lotów i naprawdę trudno im coś zarzucić, pomijając sprawy oczywiste. Jakie? Jeśli już w samym projekcie figurki coś nam nie pasuje, to trudno by się to zmieniło magicznie na premierę. Mamy tutaj sztywną konstrukcję, naprawdę się nie obawiam, że coś nam się tutaj popsuje po dłuższym użytkowaniu (w znaczeniu, że pochyli w jakąś stroną, a bywają takie przypadki, ale raczej rzadko w sumie). Do tego dochodzi duża liczba detali czy świetne odwzorowanie postaci. Mamy też piękne malowanie i właściwie brak wpadek z nim związanych – zawsze staram się jakieś znaleźć, bo chyba zawsze gdzieś jakaś jest – to wręcz mnie utwierdza w przekonaniu, że faktycznie była malowana, ale coś tutaj znaleźć nie mogłem. Przejdźmy może do detali.
IMG_9063_wynik
Specyfika wydania:
  • figurka z podstawą
  • broń w reku, czyli Gáe Bolg – przeklęta włócznia
IMG_9064_wynik
Jak już wspominałem wcześniej, mamy tutaj bardzo dużą ilość detali. Firma dzięki wydawaniu kolejnych wersji tej figurki mogła dodawać kolejne, które po prostu stopniowo zwiększały problem produkcyjny. Swoją drogą pojawiły się głosy, że to wyciąganie pieniędzy od biednych fanów – zamiast dać wznowienie starszej wersji, wydajemy nową i liczymy, że ją kupią zarówno ci, którzy się nie złapali, jak i część z tych, którzy będą chcieli lepszą wersję. Trudno ocenić, ile w tym prawdy, bo opinie są podzielone. Jak tam się cieszę z tej ostatecznej wersji, której się doczekałem.
IMG_9065_wynik
Część detali jest widoczna tylko z boku, co widać powyżej. Naprawdę masę tutaj różnych smaczków, a przy tym poza jest niewątpliwie dynamiczna. Naprawdę utwierdzam się w przekonaniu, że moja stara wersja od Plum wypada przy tej niezwykle blado. Przepraszam, że się tak do niej ciągle odnoszę, ale długo ją miałem i trochę mi się wryła w pamięć. Zresztą takie porównania są zawsze przydatne. Trochę może szkoda, że nie mogę zrobić fotek, na których są obie wersje – wtedy fajnie by wypadały takie zestawienia.
IMG_9066_wynik
Kolejny aspekt to jej tylna część, czyli włosy. Podobnie jak w starej wersji, broń jest trzymana w rekach i znajduje się między włosami, co daje im lekkie oparcie. 
IMG_9062_wynik
A tutaj w całej okazałości nasza figurka. Jest dosyć wysoka, jeśli chodzi o broń, ale można tym trochę manipulować, umieszczając ją nieco niżej. Możliwości są trochę ograniczone, ale drobne pole manewru mamy. Najgorszym elementem jest podstawa, która po prostu jest, ale nie ma co przesadnie nad tym narzekać, bo jest to częsty problem. Wręcz chyba należy chwalić, gdy odbiega od tej normy.
Podsumowanie: Kultowa postać z bardzo rozpoznawalnego uniwersum, które w końcu i od tej odsłony dostaje animacje, otrzymała piękną figurkę. Naprawdę trudno znaleźć jakieś wpadki czy wytknąć jakieś przewinienia twórców. Zwyczajnie bardzo solidna robota. Zdobi kolekcję fana świetnym wykonaniem i dużą liczbą detali. Ciągle można ją trafić w sensownej cenie, ale jest to coraz trudniejsze, więc należy się śpieszyć. Moja ulubiona firma zapowiedziała spory czas temu inną figurkę tej postaci, która jest spełnieniem moich marzeń. Czekam z utęsknieniem na premierę. To tyle na dzisiaj, miłego.
2001513